Menu



This forum is not active, and new posts may not be made in it.
RE: Jak Odmłodzić Polonię
5/29/2008 5:52:52 PM

Chodzi tu  nie tylko jak odmlodzic Polonie, lecz jak polaczyc obecna Polonie w jedna jednoske. O ile sie nie myle to juz sie toczyly i pewno tocza sie nieofocjalne rozmowy w jaki sposob tego dokonac. Sa pewne problemy. Jednym z nich jest kto bedzie mial przewge w zarzadzie. Starsze organizacje, mysle tu o poczatkach zalozenia, beda wymagaly przewage. Te ktore maja przewage czlonkowska beda wymagac pewnej przewagi tak samo te, ktore maja przewage finansowa i majatkowa.

Te problemy to by byly wedlug mnie tymczasowe. Przejsciowe. Taka tranzycja moze zabrac cala dekade. Ewentualnie wszystko sie wyrowna. Budynek z koniecznosci musi byc nowy z miejascem na rozne biznesy i na zebrania, bankietow i przyjec. Poczatkowo kazda organizacja bedzia wymagala swoje wlasne zebrania na wlasnych halach budynku. Ewentualnie zgromadza sie w jedna jednostke.

To sa moje marzenia.

Wendelin

RE: Jak Odmłodzić Polonię
5/29/2008 10:33:45 PM

Mili Panstwo!

 

Przeczytalem uwaznie..naprawde bardzo uwaznie Wasze opinie, na temat zadany przez Bogdana Fiedura.Temat ten to, przypomne - "Jak odmlodzic Polonie, organizacje polonijne w Winnipegu". Z przykroscia musze stwierdzic, ze zadna z nich nie odpowiada na pytanie zadane przez Pana Bogdana!
 

Jesli nie wierzycie - przeczytajcie wszystkie Wasze wypowiedzi od poczatku!!!
Wynika z nich i maluje sie obraz w jaki sposob mozemy zorganizowac sobie-powtarzam - SOBIE, czas po pracy, aby sie nie nudzic i rozwinac..podtrzymac wlasne zainteresowania, tudziez hobby.Nie zmuszajcie mnie do cytowania, prosze...A temat byl przeciez:"Jak odmlodzic..."!


Aby znalezc rozwiazanie na powyzszy temat, musimy odpowiedziec sobie na pare pytan. Mianowicie, co powodowalo emigracje przed i po I Wojnie, i dlaczego organizacje powstawaly? Co powodowalo emigracje po II Wojnie i jakie zadania stawialy sobie organizacje za cel? Co powodowalo kolejne fale uciekinierow- i zadania powstalych juz, dzialajacych organizacji.Nalezy sobie takze odpowiedziec na pytanie jak przygotowani do zycia na obczyznie byli ludzie z kazdej fali przybyszow zalewajacych ten kontynent.

Co stawiali sobie za cel...jakie byly ich marzenia i szanse osiagniecia "sukcesu" tutaj.Ja, na powyzsze odpowiedzialem sobie,(zachecam Panstwa goraco!!) siegajac w historie...Jesli porownamy sobie "tamtych", z "tamtych czasow" i nam wspolczesnych emigrantow zauwazymy kolosalna roznice w wyksztalceniu, sposobie myslenia i celach jakie stawiali sobie owczesni i obecni przybysze.Jesli przeczytacie jeszcze raz o Waszych pomyslach.. przeczytacie tak na zimno..brutalnie, to zauwazycie ze pomysly Wasze sa zywcem wziete z czasow Naszej mlodosci!W moim wypadku to jakies 40 - 50 lat do
tylu!!!

Naturalna sila rzeczy jest starzenie sie...Proponujecie terazniejszej mlodziezy domki campingowe...lawienie ryb i kolka zainteresowan ...Zapraszam raz jescze do przeczytania tego, co napisal Pan Marek Ring o swoim Synu.Moze wtedy otworza sie Wam , kochani oczy..ze czas nieublaganie idzie do przodu!Jesli rozejrzymy sie dookola, to zobaczymy, ze My..Polacy tutaj nie mamy nic..NIC( z wyjatkiem Historii) do zaoferowania mlodemu pokoleniu.

Powiem wiecej -aby przezyc, to My musimy uczyc sie teraz od Mlodych!Naturalna rzecza jest chec zasymilowania sie "mlodych" z tutejszym spoleczenstwem.Obecni, mlodzi emigrujacy np. do Kanady,mowia juz w jezyku tubylcow, sa w posiadaniu dyplomow, sa juz wyksztalceni.W wiekszym
lub mniejszym stopniu.Kwestia tylko przestawienia sie na "tutejsze fale". Nie potrzebuja organizacji do pomocy....do ukierunkowania,znalezienia mieszkania..pracy...zony...kosciola. I nie beda uczestniczyli w Lowickich Wycinankach, tancach towarzyskich - zwlaszcza w polskiej organizacjii (bo
dlaczego??) w momencie, kiedy trzeba nauczyc sie zyc w nowych technologiach i operowac nowymi narzedziami.I jezykiem otoczenia!!! Im szybciej tym
lepiej!

To, czy beda oni Polakami, nie zalezy od przynaleznosci do Organizacjii, ale od nas samych. Od naszych Domow i co w nich jest.Kochani...tak z reka na sercu-ktore z Waszych dzieci mowi z Wami w domu po Polsku!Kto z Was poprawia ich bledy w wymowie...zacheca od obejrzenia...polskiego filmu!!! Ale szczerze!!!No...A jak Wy sami kultywujecie tradycje i jezyk polski?? "Ewcia- jak ladnie ten dres fituje na
ciebie...". "W tamtym roku tosmy trawelowali po calych Stanach" .. " Masz ladnego peta, pewnie lubisz kotki.." Mam wieciej przykladow kultywowania jezyka polskiego. Mam jeszcze..? Wystarczy .Oj, boli to co mowie, prawda??

Ja , bardzo chetnie skorzystam z kazdego pomyslu podanego przez Panstwa !!Taniec-tak!Kolko Lowieckie -jak najbardziej. Wolna sala na inicjatywy w Sokole #2.. - jestem!!!I wszystkie inne pomysly -swietne!! Ale to - ja.To dla mnie..i o pare lat mlodszych. O dwudziesto..trzydziestolatkach mozemy
zapomniec.Pan Bogdan zastanawia sie, czy jest to, lub bedzie rzecza naturalna ,ze organizacje znikna..itd. Tak. Jest to wyrok wydany przez uplywajacy czas.I nic tego nie odwroci.Poki my zyjemy, bedziemy spotykac sie..bawic (jak za dawnych lat...), wymieniac poglady i od czasu do czasu, poki zyjemy, goscic bedziemy mlodziez. Powtarzam - goscic.Dlatego nie narzekajmy, tylko cieszmy sie tym , co jest...Bo "starzenie sie okresem jest zlotym".Ale - nieodwracalnym.

Zaskocze Panstwa!Z waszych wypowiedzi wyczytalem,ze nie macie panaceum na
odmlodzenie poloni..A ja -mam! Jest to..eliksir mlodosci! Jak tylko dostane go, to najpierw sam napompuje sie jak komar-krwiopijca, potem podziele sie nim z Wami. I Organizacjami Polonijnymi. Bo tylko w Eliksirze Mlodosci- jedyna nadzieja.

Artur Cehak

RE: Jak Odmłodzić Polonię
5/30/2008 7:41:50 AM

 

 

Szanowny czytelniku,

Panie Cehak, kompletna racja. Ja urodzilem sie w przedpotopowych czasach lecz podzielam zdania kolegi. Nasowa sie pytanie jak to przekazac do tej mlodosci. Jest pelno mlodziezy zorganizowanej w klubach matecznych organizacyj. Czy wodzowie tych grup, a som to ludzie starsi, czy oni rozmawiaja do swoich wychowankow o potrzebie zawiazywania swoich wlasnych zgromadzen bez ograniczen od tych starych jak ja osob. Ja to proponuje w mojej organizacji i spotykam sie z wypowiedzeniak - jak... a bo mlodzi ... i tu sie znajduja zniechecajace propozycje. Dac in wolna reke do prowadzenia swoich spraw. Tak jak my mielismy ci dynasaury. Co bylo godne w nazsych czasach.

Pytac ta mlodziez czy chcieliby cos zaczac na soj sposob. Ja watpie czy ta kwestja byla i jest poruszana w ich gronie. Ci ludzie ktrorzy prowadza te grupy, czy to taneczne, czy horowe proponuja cos podobnego.

Mam dobre pomysly, ale... ktos powie jak ty jestes taki mondrala (i to odnosi sie do nas wszystkich korespondentow) to dlaczego sie nie ruszysz i cos zorganizujesz. Kompletna prawda. Jestem jak wszyscy inni, mam moc porad ale malo czynu. Zastanowmy sie co robic i puscic nasze mysli w praktyke,

Pozdrowienia, Wendek.

RE: Jak Odmłodzić Polonię
5/30/2008 11:26:01 AM


Dzisiaj dodaliśmy nową opcje do naszego forum na życzenie. Polega to na tym że jeśli ktoś doda nowy post, to inni są o tym poinformowani.

Chcę zobaczyć czy to dobrze zadziałało.
 
Bogdan Fiedur
 

RE: Jak Odmłodzić Polonię
5/30/2008 12:20:42 PM

Witam serdecznie.

Z wielkim entuzjazmem czytam wszytsko, o czym piszemy i musze przyznac, ze "wypaszczamy" w calkiem inteligentny sposob. Uwagi sa niezmiernie interesujace i jakze adekwatne. Tutaj niestety musze przytoczyc slowa niesamowitego polityka i bylego prezydenta. Jest to angielski cytat i po angielku bedzie przedstawiony. Mysle, ze nikt nie bedzie mial z tym problemu.  "Ask not what your country can do for you- ask what you can do for your country" Mysle, ze ten cytat jest bardzo adekwatny do naszej sytuacji. Czy naprawde musimy wciaz myslec kategoriami"a co ta organizacja dla mnie zrobi?"
 .Czemu nie ma odwaznych by przyjsc, zapisac sie i byc aktywnym czlonkiem, zaoferowac swe pomysly i je materializowac! Nie mysle, ze jest to az tak ciezkie? Najlepszym chyba przykladem jest osoba nowej Pani prezesowej w SPK, a takze moja. Jak juz wspominalem, wypaszczac mozemy sie do zachodu slonca, a wlasnie jak moi przedmowcy powiedzieli Pan Artur i Pan Wendelin, zacznijmy dzialac, spotykajmy sie.

Slyszymy plotki, czasami klamstwa, lub wymyslone rzeczy. Nastepnie bezwiednie je rozpowrzechniamy i tworzymy balagan. Malo kto z nas chce dojsc do sedna rzeczy, latwiej jest uslyszec i powtorzyc, ja osobiscie nienaleze do tej kategorii ludzi. Mam Cicha nadzieje, ze po przez otwarcie drzwi do Sokola St. Boniface nasza organizacja dostanie "transfuzje" mlodej krwi....Musze sie tutaj pochwalic, ze juz mamy pierwsza grupe, ktora skozystala z naszego zaproszenia!!!

I tym optymistycznym akcentem zakoncze me "wypaszczanie"

Pozdrawiam!!!
 



Search for People

Enter part of a name below to search our members.
Search People
Advanced