A ja choć wirtualnie zabiorę sie na te spacery. Opisze tez swoje. Ja myślę, ze przytuleni do siebie, mocno trzymający sie za ręce młodzi... całym sercem wdychaja ta wiosnę... Kochaja sie i chcą byc jak najwiecej razem. Matka ... mimo całej miłosci do dziecka... kiedys musi puścić je wolno. Staruszkowie boja sie tej ostatniej godziny, wiec cieszą sie kazdym dniem ... Tak myślę. Pozdrawiam Basiek
|