Teraz wchodzimy na ciekawy temat. Warto to przedyskutowac. W tej chwili pomijajmy fakt iz niewiele z organizacji stac na to aby wynagradzac godnie swoich dzialaczy.
Ale zastanowmy sie nad tym rozwiazaniem:
1. Gdyby godnie wynagradzac dzialaczy, czy wtedy dzialalnosc spoleczna nie przeksztalca sie w prace / zatrudnienie? (zarobek, full-time czy part-time job)
2. Gdyby wynagrodzenia przyznawane byly dla dzialaczy spolecznych, czy wtedy nie byloby wiekszej "Walki o Stolek"?
3. W jaki sposob wybierani byliby prezesi i dzialacze polonijni? CZy nadal przez demokratyczne wybory, jesli bylaby to forma zatrudnienia?
4. W chwili gdy zaczynamy mowic o wynagrodzeniu, czy nie trzeba byloby dopilnowac aby ta wybrana czy zatrudniona osoba na prezesa czy dzialacza posiadala odpowiednie kompetencje?
W dzisiejszych warunkach, wybory do zarzadow to rowniez konkurs popularnosci. Wiadomo ze kandydat popularny w swojej organizacji i majacy duza ilosc przyjaciol wsrod czlonkow otrzyma duza ilosc glosow. A nie koniecznie posiada odpowiednie kompetencje czy kwalifikacje czy nawet chec i zapal do wypelniania swojego stanowiska tak aby ta praca godna byla takiego wynagrodzenia. Takiej zjawisko nazywamy KUMOTERSTWEM.
"Kumoterstwo – wzajemne popieranie się ludzi związanych przynależnością do jakiejś grupy czy pokrewieństwem, zwykle dla osiągnięcia pozycji społecznej lub korzyści materialnych, nie opierające się na ocenie wartości tych osób, lecz na fakcie znajomości."
To bardzo ciekawy temat. Moze wyciagniemy z tego jakies wnioski lub wskazowki.
|