Czesc,
Co ja tu proponowal dajac przyklad kosciolow to nie znaczy ze tak powstaja organizacje, a raczej zgrupowania ludzi. Tak jak to istnieje w obecnej chwili. Poczatki byly kompletnie inne.
Pytanie sie nasowa, jak powstala struktura kosciola, a nawet kazdej organizacji, a raczej zgrupowania etniczne.
O ile sie nie myle to zbierala sie grupa ludzi i decydowali ze potrzebna jest samopomoc. Ludzie ci nie mieli zadnych zasobow. Potrzebne byly budynki i tu wysunela sie kwestia jak ich sie nabyc. Z mojego doswiadczenia finance dostarczyli sami zgupowni, bo banki nie chcialy dac pozyczek. Samo finansowanie. Do napraw i przebudowek ci zgrupowani dawali swoje prace, matrialy bez wynagrodzenia. I tak szlo przez lata.
W tamtych czasach ludzie wychowywali rodziny i pracowali na pelne etaty, ale jakos znalezli czas by rozbudowac dana organizacje. W obecnych czasach potrzebne sa wczsy i rozne inne potrzeby rozrywkowe ktore ograniczaja czas dla prac spolecznych. Drugie i trzecie pokolenia potrzebuja wiecej rozrywek i innej ideologii. Obecnie inne etniczne ludnosci, nowoprzybylcy, postepuja jak moje i poprzednie pokolenia polakow robilo.
Ja tutaj czytam o platnych posadach. W obecnych organizacjach jest za duzo platnych posad. Ja sam pracowalem jako woluntariusz bez wynagrodzenia. Pracowalem dla wlasnej przyjemnosci.
Jak ja widze nowe zgrupowania to jest w ten sposob. Zwoluje sie zainteresowanych ludzi na zebrania, ktorzy chca sie zorganizowac, . Przedstawia sie projekt, ale o tym to juz wszyscy wiedzom. Tutaj prowadzic rozmowy nad potrzebami Polonii. Pozwolic by tematy sie rozwinely. Nie stawiac ograniczen. A co do skladek czlonkowskich to ja nie widze na nie zadnej potrzeby. Skaldki czlonkowskie nigdy nie sa dostateczne by pokryc koszta organizacyjne.
Skad wziac fundusze, tu pytanie. Przedewszystkim potrzebny jest budynek. Prowadzenie potancowek czy "socials" to jest przestarzale i nie przyciagnie klienteli. Kabarety sa obecnie popularne, oczywisci ze sprzedaza alkoholu.
Przewiduje problem. Jak oglosic w Polonii o potrzebie zreorganizowania naszej etnicznosci. Oczywiascie sa koscioly, radio i moze telewizja, ale to kosztuje pieniadze, mam na mysli telewizje. We wlasnych organizacjach. Byly juz nad tem jakies poczatki lecz nie bylo pozytywnych rezultatow. Tu chodzilo o polaczeniu wszystkich organzayj pod jednym plaszczem. To przedstawia wielki, moze nie do pokonania problem. Kazda organizacja chce miec wiekszosc wladzy.
Wendelin Procek