Menu



error This forum is not active, and new posts may not be made in it.
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
7/27/2010 9:23:40 AM
XVII niedziela zwykła

(Rdz 18,20-32)
Bóg rzekł do Abrahama: Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo
występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć,
czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie;
dowiem się. Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał
dalej przed Panem. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: Czy zamierzasz
wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest
pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie
przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy
w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z
bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie
dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby
postąpić niesprawiedliwie? Pan odpowiedział: Jeżeli znajdę w Sodomie
pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na
nich. Rzekł znowu Abraham: Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić
do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu
sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe
miasto? Pan rzekł: Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu.
Abraham znów odezwał się tymi słowami: A może znalazłoby się tam
czterdziestu? Pan rzekł: Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych
czterdziestu. Wtedy Abraham powiedział: Niech się nie gniewa Pan, jeśli
rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu? A na to Pan: Nie dokonam
zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu. Rzekł Abraham: Pozwól, o Panie,
że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu? Pan
odpowiedział: Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu. Na to Abraham:
O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło
się tam dziesięciu? Odpowiedział Pan: Nie zniszczę przez wzgląd na tych
dziesięciu.

(Ps 138,1-3.6-8)
REFREN: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Pan, który jest wysoko, patrzy łaskawie na pokornego,
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty podtrzymujesz me życie,
wyciągasz swoją rękę przeciwko gniewowi mych wrogów.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

(Kol 2,12-14)
Z Chrystusem pogrzebani jesteście w chrzcie, w Nim też razem zostaliście
wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was, umarłych na
skutek występków i nieobrzezania waszego /grzesznego/ ciała, razem z Nim
przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny
obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął
z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

(Rz 8,15)
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym wołamy: Abba, Ojcze!

(Łk 11,1-13)
Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł
jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył
swoich uczniów. A On rzekł do nich: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze,
niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego
chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy,
bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił; i nie dopuść, byśmy ulegli
pokusie. Dalej mówił do nich: Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do
niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój
przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten
odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje
dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam:
Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to
z powodu natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. Ja wam powiadam:
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą
wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a
kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy
poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy
prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście,
umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da
Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.



Komentarz

"Panie, na wieki trwa Twoja łaska; nie porzucaj dzieła rąk Twoich" (Ps
138, 8)


Modlitwa człowieka i miłosierna hojność Boga to tematy, które przeplatają
się w dzisiejszych czytaniach. Na pierwszym miejscu występuje wzruszająca
i śmiała modlitwa Abrahama w intencji grzesznych miast (Rdz 18, 20-32; I
czytanie), przepiękny wyraz jego ufności w Bogu i troski o zbawienie
innych. Bóg objawił mu swój plan zniszczenia Sodomy i Gomory, zepsutych do
gruntu, patriarcha zaś usiłuje odwrócić karę w przewidywaniu
sprawiedliwych,, którzy by mogli znaleźć się wśród grzeszników. Lecz z
ustalonej liczby pięćdziesięciu sprawiedliwych jest zmuszony stopniowo
rezygnować aż do niewielkiej liczby dziesięciu: "O racz się nie gniewać,
Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?"
(tamże 32), Ani życzliwa łaskawość Boga, który za każdym razem godzi się
na zmniejszoną liczbę, ani pełne troski błaganie Abrahama nie zdołały
oszczędzić miast na skutek ogólnego zepsucia; tylko rodzina Lota będzie
ocalona, aby świadczyć o miłosierdziu Bożym i potędze pośrednictwa
Abrahama. Wydarzenie zostaje na zawsze dowodem straszliwych następstw
zatwardziałości w złu oraz wynagradzającej siły dobra, dzięki której tylko
dziesięciu sprawiedliwych - gdyby się byli znaleźli - mogło przeszkodzić
zniszczeniu miast.

Lecz oto Nowy Testament otwiera nową i cudowną kartę miłosierdzia Bożego:
jeden sprawiedliwy "Sługa Pański", zapowiedziany przez proroków,
wystarcza, aby zbawić nie dwa miasta, nie jeden lud, lecz całą ludzkość. W
przewidywaniu męki Chrystusa, Bóg przebaczył ludziom wszystkie grzechy,
"skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To, co było naszym
przeciwnikiem, usunął z drogi przygwoździwszy do krzyża" (Kol 2,14; II
czytanie). Dosadne zdanie św. Pawia wyraża dobrze, jak ogromny dług
grzechów całego rodzaju ludzkiego został zniesiony przez śmierć Chrystusa,
lecz nawet Jego przeobfita ekspiacja nie pomoże poszczególnym ludziom,
jeśli nie będą współdziałać z Panem przez wyrzeczenie.


Ewangelia z dnia (Łk 11, 1-13) podejmuje temat modlitwy, Jezus na prośbę
Apostołów uczy ich modlić się: "Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech
się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo" (tamże 2).
Abraham, przyjaciel Boga, nazywał Go: "mój Pan"; chrześcijanin, którego
Jezus upoważnił, mówi do Niego: "Ojcze", i nazwa ta nadaje jego modlitwie
całkiem nowy ton, synowski. Dzięki temu może on swobodnie przelać swoje
serce w serce Boga, przedkładając Mu własne potrzeby w najprostszej i
spontanicznej formie, na jaką wskazuje Ojcze nasz. Ponadto, bezpośrednio
po nauce Modlitwy Pańskiej podając przypowieść o natrętnym przyjacielu,
Jezus naucza modlić się wytrwale i natarczywie - jak to uczynił Abraham -
bez obawy natręctwa: "prościej szukajcie, kołaczcie". Nie ma godzin
nieodpowiednich dla Boga: pokorna i ufna modlitwa Jego dzieci nigdy nie
jest naprzykrzaniem Mu się, owszem. On sobie w niej podoba:
"Każdy, kto
prosi, otrzymuje, kto szuka, znajdzie; a kołaczącemu otworzą" (tamże 10).

A chociaż nie zawsze człowiek otrzymuje to czego pragnie, może być jednak
pewny, że jego modlitwa nigdy nie jest daremna, ponieważ Ojciec niebieski
odpowiada na nią zawsze swoją miłością i łaskami, chociaż może w sposób
zakryty lub odmienny od oczekiwań człowieka. Nie jest ważne otrzymać to
lub owo. Ważne jest, żeby nie brakło nigdy łaski wierności względem Boga
na każdy dzień.
Łaska wierności jest zapewniona każdemu, kto prosi i nie
ustaje: "Jeśli wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim
dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go
proszą!" (
tamże 13). W darze Ducha Św. zamknięte są wszystkie dobra
nadprzyrodzone, jakich Bóg pragnie udzielić swoim dzieciom.

- O Boże mój prawdziwy, jak dziwna to rzecz, o co Ci? proszę, byś miłował
tych, którzy Ciebie miłują, byś otworzył tym, którzy nie kołaczą, byś
zdrowie przywrócił tym, którzy kochają się w słabości swojej i robią, co
mogą, aby ją jeszcze pogorszyć!... Ale Ty, Panie, powiedziałeś, żeś
przyszedł szukać grzeszników. Oto ich masz,
Panie, prawdziwych
grzeszników! O, nie patrz na naszą ślepotę, a tylko na bezcenną krew,
którą Syn Twój za nas przelał! Im złość oporniejsza, tym wspanialej niech
nad nią zajaśnieje Twoje miłosierdzie!
Pomnij, Panie, na Twoje stworzenia.
Racz nas wspomóc w swojej miłosiernej łaskawości (św. Teresa od Jezusa:

Wołania duszy do Boga 8, 3).

- O Jezu, wierzymy, że Ty możesz wszystko i że udzielisz wszystkiego tym,
którzy Cię proszą z wiarą. Udzielisz nam swojej łaski, ponieważ jesteś
nieskończenie dobry i wszechmocny. Udzielisz nam jeszcze więcej, niż
wyraźnie obiecałeś. Udzielisz nam tego, dając rzecz, o którą prosiliśmy,
czy też dając jeszcze lepszą. Jeśli każesz nam czekać, jeśli otrzymujemy z
opóźnieniem lub nie otrzymujemy wcale, jesteśmy pewni, że oczekiwanie jest
rzeczą lepszą dla nas, a otrzymać z opóźnieniem lub też nigdy, jest dla
nas rzeczą lepszą niż otrzymać natychmiast
(Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 452


########################################################


Kto gardzi modlitwą, gardzi wszelkim dobrem – św. Jan od Krzyża.

Posłuchajmy dziś o niepowtarzalnej modlitwie Jezusa w rozważaniu ks. Zenona Hanasa. „Każdy z czterech Ewangelistów kreślił portret Pana Jezusa w oryginalny i niepowtarzalny sposób. Pisanie Ewangelii nie było jak zwyczajne wykonywanie identycznych odbitek fotograficznych czy produkowanie kolejnych kopii linorytu. Każdy Ewangelista – pod wpływem Ducha Świętego – tworzył unikatowy wizerunek, używając swojej indywidualnej techniki, charakterystycznych farb i pociągnięć pędzla. Różnice pomiędzy Ewangelistami nie są zatem wskazaniem na jakieś nieścisłości, ale twórczym ubogaceniem. Dzięki temu dysponujemy kilkuwymiarowym obrazem, który pozwala nam zagłębić się w tajemnicę Jezusa z Nazaretu.

W Ewangelii św. Łukasza widoczny jest specyficzny koloryt w ukazywaniu Pana Jezusa. Pan Jezus jest często prezentowany jako Ten, kto spędza czas na modlitwie. Nie była to jakaś nadzwyczajna i niespotykana sytuacja. Modlitwa była w ówczesnej epoce czymś naturalnym. Chociaż, jak wiemy, modlitwa chce przekraczać granicę natury i stworzonego świata, aby nawiązać i ożywić relację z Bogiem, który żyje poza granicami tego świata. Jak każdy inny wierzący człowiek, Pan Jezus udawał się na chwile samotnej modlitwy albo uczestniczył w modlitwach liturgicznych wraz z innymi.

Warto sobie przypomnieć tych kilka sytuacji. Jako dwunastoletni chłopiec Jezus pielgrzymował razem z rodziną do świątyni jerozolimskiej, aby wspólnie z innymi modlić się i świętować. Był to szczególny rodzaj modlitwy liturgicznej, kiedy pielgrzymi wspólnie śpiewali hymny i odmawiali psalmy.

W innych miejscach Łukasz podaje informacje, że Jezus udawał się na pustkowie i tam się modlił. Działo się tak zwłaszcza w chwilach, gdy do Jezusa garnęły się tłumy, szukające pomocy czy pragnące słuchać Jego nauczania. Modlitwa stawała się wówczas dla Jezusa źródłem umocnienia i odpoczynku.

Pan Jezus modlił się także przed podjęciem ważnych życiowych decyzji. Tak stało się na przykład przed wyborem dwunastu apostołów. W opisie chrztu Jezusa czy Przemienia na Górze Tabor Łukasz wspomina, że dokonały się one w czasie modlitwy. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, (dodaje św. Łukasz) otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego. Podobną wzmiankę znajdziemy w opisie Przemienienia Pana Jezusa na Górze Tabor: Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił. Dla odróżnienia, Ewangeliści Mateusz i Marek stwierdzają po prostu, że Jezus przemienił się w obecności uczniów.

Inny przykład pochodzi z ostatnich dni przed męką Jezusa w Jerozolimie. W relacji św. Łukasza, w ciągu dnia nauczał w świątyni, zaś noce spędzał na modlitwie na Górze Oliwnej. Także w ostatnią, decydująca noc udał się według zwyczaju – jak dodaje Łukasz – na Górę Oliwną. Nocne modlitwy Jezusa przed męką są zatem mocno wyeksponowane w Łukaszowej Ewangelii.

Scena nauczania Ojcze nasz jest przedstawiona przez Łukasza w nieco inny sposób: poprzedza ją stwierdzeniem, że pan Jezus wcześniej przebywał na modlitwie: Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów.

Przedstawienie Jezusa, Mesjasza i Bożego Syna, na modlitwie podkreśla ziemską i ludzką stronę Jezusa. Modlitwa jest aktem człowieka, który pragnie spotkać Boga i zjednoczyć się z Nim. Nie potrafimy sobie wyobrazić, jak mogła wyglądać najintymniejsza, najbardziej osobista więź Bożego Syna z Jego Ojcem. Św. Łukasz, pisząc o modlitwie Jezusa, podkreśla Jego ludzką naturę. Pan Jezus żył jak człowiek, we wszystkim podobny do nas, oprócz grzechu. Modlitwa pana Jezusa jest wyrazem Jego solidarności z nami.

Kiedy dziś powtarzamy Ojcze nasz, wchodzimy w tę najgłębszą i niepowtarzalną relację z Bogiem, do którego Jezus wołał z dziecięcą ufnością Abba – Tato. Niech ta modlitwa wzbudzi w nas bezgraniczne zaufanie, które przetrwa wszelkie chwile próby.”


ks. Piotr Brząkalik


Posłuchaj Ewangelii na stronie radia eM

Aby wypisać się z subskrypcji kliknij TUTAJ
Polityka prywatności Radia eM
>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
7/27/2010 9:42:20 AM
27 LIPCA


Mt 13,36-43


Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”


Chrześcijanin musi być w każdej chwili gotów na dwie rzeczy: na przyjęcie Komunii św. i na śmierć – Leon-Joseph Suenens.

O cierpliwości Boga usłyszymy w komentarzu ks. Dariusza Kwiatkowskiego. „Dlaczego Pan Bóg toleruje zło i pozwala, aby ono istniało na ziemi? Dlaczego życie złych ludzi wydaje się być pozbawione trosk i problemów, choć to, co posiadają, osiągnęli w sposób nieuczciwy? Dlaczego Pan Bóg pozwala żyć złoczyńcom, a zabiera ludzi dobrych? Trudno zrozumieć logikę Pana Boga. Rąbka tajemnicy uchyla nam przypowieść o chwaście w zbożu.

Przypowieść to wymyślone opowiadanie, za pomocą którego przedstawia się pewne prawdy. Pan Jezus bardzo często posługiwał się przypowieściami. Zdarzało się, że słuchacze nie rozumieli nauczania Pana Jezusa, a przypowieści pozwalały im pojąć zbawcze prawdy. Uczniowie Chrystusa prosili go czasem, aby im tłumaczył prawdziwe znaczenie usłyszanych historii. Tak też było w przypadku przypowieści o chwaście posianym pośród zbóż.

Dziś Pan Jezus nam wyjaśnia znaczenie poszczególnych metafor. Pan Bóg stworzył świat i człowieka dobrymi. On nieustannie sieje dobro na glebie świata poprzez dobrych ludzi. Chwast pochodzi od diabła, który od początku istnienia świata jest przeciwnikiem Boga i nas. Chce przykryć dobro Boga brzydotą zła.

Dlaczego Pan Bóg, który jest wszechmocny, nie reaguje i pozwala siać chwasty pośród dobrego zboża? Przecież mógłby je szybko zniszczyć. Każdy rolnik czy ogrodnik doskonale wie, że istnieją skuteczne metody zwalczania chwastów. Wystarczy jeden oprysk lub wyrwanie niepożądanych roślin i problem rozwiązany.

Pan Bóg jest cierpliwy i do końca daje nam czas na nawrócenie i przemianę życia. Przyjdzie jednak czas rozliczenia i wtedy dobro definitywnie zwycięży. Powtórne przyjście Chrystusa na ziemię będzie czasem sądu, na którym dobrzy i sprawiedliwi osiągną wieczne szczęście, a źli wieczne potępienie. Wtedy zatryumfuje sprawiedliwość Boga.

Nie zniechęcajmy się w czynieniu dobra, nawet jeśli wydaje się niekiedy, że zło opanowało nasze otoczenie. Niech nas wtedy umacnia Chrystus obecny w Eucharystii.”


ks. Piotr Brząkalik


Posłuchaj Ewangelii na stronie radia eM

Aby wypisać się z subskrypcji kliknij TUTAJ
Polityka prywatności Radia eM
>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
7/29/2010 2:53:19 PM
29 LIPCA


Mt 13,47-53



„Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.”


Marta wierzyła, że obecność i przyjaźń z Jezusem uchroni dom w Betanii od nieszczęść i telegramów z wiadomością o śmierci (…). Czy nam się przypadkiem nie wydaje, że wiara jest zabezpieczeniem, opatrunkiem na ranę, podporą w starości i gdy wierzymy, modlimy się, przychodzimy do kościoła, to Bóg ochrania nas od nieszczęść jak polisa PZU – ks. Jan Twardowski. O potrzebie modlitwy i pracy usłyszmy dziś w rozważaniu ks. Jana Augustynowicza. „W Kościele potrzebna jest kontemplacja i modlitwa, ale także działalność charytatywna i budowa nowych kościołów. Na tym polega bogactwo Kościoła, że jego członkowie umieją wydobywać ze skarbca rzeczy nowe i stare. Jeszcze dziś na Wschodzie garncarze posługują się tzw. kołem. Jest to przyrząd składający się z dwóch drewnianych tarcz umocowanych na dwóch końcach pionowej osi. Garncarz obraca nogą koło dolne. Rękami urabia glinę nałożoną na tarczy górnej; potem prawą ręką for muje ścianę zewnętrzną, a lewa wypełnia i odpowiednio rozszerza pustą przestrzeń wewnętrzną. Lekcja o naczyniach glinianych doskonale ilustruje władze i działanie Boga zarówno w odniesieniu do pojedynczych ludzi, jak i całych narodów. Pan Bóg może postąpić z nami jak garncarz, bo jesteśmy w Jego rękach. Prawo i mądrość były zwykle porównywane do skarbów (czasami do pereł). Uczeni w Piśmie znali doskonale Prawo Starego Testamentu. Posiadali więc stary skarb, zaś ewangeliczne przesłanie o królestwie niebieskim dawało im coś nowego. Dla wierności Jezusowi, musimy opierać się na Starym Testamencie i łączyć go z nauką Jezusa. To właśnie oznacza wydobywanie nowych i starych rzeczy ze skarbca. Agostino Terrani twierdzi, że parabola o sieci zarzuconej w morze i pełnej wszelkiego gatunku ryb każe nam przeczuć, iż królestwo Boże jest powszechne i nie wyklucza nikogo, ale niestety istnieją zarówno dobre jak i złe ryby. Te dobre umieją skorzystać z dawnych i nowych rzeczy, z dawnego Prawa i nowej Ewangelii. Marta i jej siostra Maria były jak te dobre ryby. Jedna zajmowała się przygotowaniem posiłku dla Pana Jezusa, a druga usiadła u stóp Zbawiciela i słuchała Jego słów. Marta była zajęta wieloma sprawami. Maria karmiła się nauczaniem Jezusa. Obie postawy są dobre, choć posilanie się słowem Bożym jest tym prawdziwym skarbem.”
>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
7/30/2010 4:32:43 PM
30 LIPCA


(Jr 26,1-9)
Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, Pan
skierował następujące słowo do Jeremiasza: To mówi Pan: Stań na dziedzińcu
domu Pańskiego i mów do [mieszkańców] wszystkich miast judzkich, którzy
przychodzą do domu Pańskiego oddać pokłon, wszystkie słowa, jakie
poleciłem ci im oznajmić; nie ujmuj ani słowa! Może posłuchają i zawróci
każdy ze swej złej drogi, wtenczas Ja powstrzymam nieszczęście, jakie
zamyślam przeciw nim za ich przewrotne postępki. Powiesz im: To mówi Pan:
Jeżeli nie będziecie Mi posłuszni, postępując według mojego Prawa, które
wam ustanowiłem, [i jeśli nie] będziecie słuchać słów moich sług,
proroków, których nieustannie do was posyłam, mimo że jesteście
nieposłuszni, zrobię z tym domem podobnie jak z Szilo, a z miasta tego
uczynię przekleństwo dla wszystkich narodów ziemi. Kapłani, prorocy i cały
lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pańskim. Gdy zaś
Jeremiasz skończył mówić wszystko to, co mu Pan nakazał głosić całemu
ludowi, prorocy i cały lud pochwycili go, mówiąc: Musisz umrzeć! Dlaczego
prorokowałeś w imię Pana, że się z tym domem stanie to, co z Szilo, a
miasto to ulegnie zniszczeniu i pozostanie niezamieszkałe? Cały lud
zgromadził się dokoła Jeremiasza w domu Pańskim.

(Ps 69,5.8-10.14)
REFREN: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Liczniejsi od włosów na mej głowie
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani,
czy mam oddać to, czego nie zabrałem?

Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym
cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera
spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.

Lecz ja, o Panie, modlę się do Ciebie,
w czas łaski, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w Twojej zbawczej wierności.

(1 P 1,25)
Słowo Pana trwa na wieki, to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

(Mt 13,54-58)
Jezus przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze,
tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie
jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego
braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją
wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko? I powątpiewali o Nim.

A Jezus
rzekł do nich: Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok
lekceważony. I niewiele zdziałał tam cudów, z powodu ich niedowiarstwa.



Komentarz

Będąc w Nazarecie, wśród swoich, Jezus "niewiele zdziałał tam cudów z
powodu ich niedowiarstwa". Być może także nam trudno sobie wyobrazić, że
On, Syn Boga żywego, na którym spoczęła Boża moc i namaszczenie,
przychodzi do z nas - do każdego osobiście - i chce z nami przebywać, chce
nas uzdrawiać i przemieniać. A jednak to prawda - On rzeczywiście jest
naszym Wybawicielem, lecz aby obdarzyć nas szczęściem, potrzebuje naszej
zgody, naszej współpracy z łaską.

Małgorzata Konarska, "Oremus" lipiec 2004, s. 121

>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
7/31/2010 9:40:03 AM
31 LIPCA

Wspomnienie św. Ignacego z Loyoli

(Jr 26,11-16.24)
Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi
słowami: Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw
temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy. Jeremiasz zaś rzekł do
wszystkich przywódców i do całego ludu: Pan posłał mnie, bym głosił
przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które
słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki,
słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad
nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych
rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie
jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was,
na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do
was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa. Wtedy powiedzieli
przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: Człowiek ten nie zasługuje na
wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego. Achikam
jednak, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce
ludu na śmierć.

(Ps 69,15-16.30-31.33-34)
REFREN: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niech mnie nie porwie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia,
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia,
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

(Mt 5,10)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem
oni będą nazwani synami Bożymi.

(Mt 14,1-12)
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do
swych dworzan: To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce
cudotwórcze w nim działają. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego
wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada. żona brata jego, Filipa. Jan
bowiem upomniał go: Nie wolno ci jej trzymać. Chętnie też byłby go
zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy
obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i
spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o
cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: Daj mi -
rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela! Zasmucił się król. Lecz przez
wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc
[kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i
dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana
przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o
tym Jezusowi.

Komentarz

Św. Ignacy Loyola, rycerz oddający się marnościom tego świata, pod wpływem
łaski Bożej został powołany do walki dla Boga pod sztandarem krzyża. Przez
św. Ignacego Bóg powołał w Kościele Towarzystwo Jezusowe, jezuitów, aby
"rzucili ogień na ziemię". Jeśli jako chrześcijanie chcemy szerzyć większą
chwałę Bożą, nie możemy ulec złudnej potędze Złego. Naszą mocą jest wiara
w Jezusa, na którego imię zegnie się każde kolano istot niebieskich,
ziemskich i podziemnych.

O. Marek Blaza SJ, "Oremus" lipiec 2002, s. 115-116



@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@2

Posłuchajmy teraz dzisiejszego komentarza ks. Sylwestra Matusiaka. „Firmy szukające pracowników, stawiają im na wstępie określone wymagania: doświadczenie zawodowe, znajomość języków, umiejętność pracy w zespole. Pan Jezus również stawia pewne warunki tym, którzy chcieliby należeć do jego uczniów. Każdy powinien więc dobrze rozważyć, czy ma na tyle siły by pójść za Jezusem. Pierwszy warunek brzmi okropnie. Nienawiść do ojca, matki, żony, braci i sióstr? W języku polskim „nienawidzić” znaczy: nie kochać, nie lubić, (…) zaczaić się w ciemnej uliczce i wyskoczyć na niego jak pies bez kagańca. Hebrajski odpowiednik słowa „nienawidzić” znaczeniowo nie przeciwstawiał się miłości. Nienawidzić znaczyło: z wielu miłości wybrać najważniejszą – wyjaśnia ks. Jan Twardowski. A więc, kto chce iść za Jezusem, powinien kochać Go bardziej niż inne osoby, nawet te najbliższe. Pan Jezus domaga się od nas, aby przyznać M u miejsce wyjątkowe i jedyne. On chce mieć pierwszeństwo. Drugi warunek dotyczy podjęcia tego wszystkiego, co dla nas trudne, niewygodne, związane z wyrzeczeniem się samego siebie, co rodzi ból i cierpienie. To wszystko symbolizuje krzyż. Krzyż Jezusa jest znakiem Jego bezwarunkowej wierności Ojcu, swojemu powołaniu i misji. Także chrześcijanin winien być na to gotowy. Kto chce iść za Nim, musi postawić tę wierność ponad wszystkim i być gotowym do podjęcia tego, co krzyż oznacza. Trzeci warunek dotyczy tego, co posiadamy. Przywiązanie do dóbr materialnych może człowieka zniewolić. „Wyrzec się” nie oznacza wyrzec się wszystkiego, co się posiada, ale wyrzec się prawa do wszelkiego posiadania. Być uczniem Jezusa, to uświadomić sobie, że właściwie nic mi się nie należy. Pan Bóg rzucił mnie na ten świat wtedy, kiedy chciał, zabierze mnie stąd wtedy, kiedy sam uzna. Jedynym moim zadaniem jest starać się o Bożą, nie swoją, sprawiedliwość – pisze ks. Jan Twardowski.
ks. Piotr Brząkalik


Posłuchaj Ewangelii na stronie radia eM



>>>>
+0


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced