Menu



error This forum is not active, and new posts may not be made in it.
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
8/1/2010 12:32:13 PM
XVIII niedziela zwykła

(Koh 1,2;2,21-23)
Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami -
wszystko marność. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się
mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi,
który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż
bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą
mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia
jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest
marność.

(Ps 95,1-2.6-9)
REFREN: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznosimy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
"Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła".

(Kol 3,1-5.9-11)
Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co
w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do
tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze
życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze
życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć
temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości,
lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie
okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego
uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu
poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma
Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty,
niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.

(Mt 5,3)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo
niebieskie.

(Łk 12,13-21)
Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się
podzielił ze mną spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: Człowieku, któż Mię
ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Powiedział też do nich: Uważajcie
i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we
wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im
przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I
rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów.
I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam
zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby
dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg
rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie;
komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto
skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.




Komentarz

"Przyjdźcie... wznośmy okrzyki na cześć Pana, Skały naszego zbawienia" (Ps
95, 1)
Temat, jaki podają czytania dzisiejszej niedzieli, dotyczy wartości
rzeczywistości ziemskich - życia, pracy, mienia itd. - i zachowania się
chrześcijanina wobec nich. Pierwsze czytanie (Koh 1, 2; 2, 21-23)
podkreśla marność, to znaczy niestałość rzeczy ziemskich, przemijających z
szybkością wiatru: "Marność nad marnościami - wszystko marność". Życie
człowieka jest krótkie, przemija; jego praca i mądrość mogą najwyżej
zapewnić mu duże dziedzictwo, lecz kiedyś będzie zmuszony opuścić je.
Dlaczego więc tak bardzo się trapić? "Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego
swego trudu?" (tamże 2, 22). Cóż znaczą jego dni obciążone cierpieniem,
troskami i noce bezsenne? Czytany dziś fragment nie daje na to odpowiedzi,
lecz akcentuje, że życie człowieka przeżyte tylko dla siebie samego, w
oderwaniu od Boga i od wyższego celu, ma zupełnie znikomą wartość. Już w
Starym Testamencie, a szczególnie w Księdze Mądrości, która mówi o
nieśmiertelności człowieka, znajduje się rozwiązanie tego trapiącego
problemu. Lecz dopiero Nowy Testament daje ostateczną odpowiedź: wszystkie
rzeczywistości ziemskie mają wartość jedynie w odniesieniu do Boga, a więc
wtedy, kiedy są używane według takiego porządku, jakiego On sobie życzy.

Wspomina o tym drugie czytanie (Kol 3, 1-5. 9-11) w znanych słowach św.
Pawła: "Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego,
co w górze... dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (tamże
1-2). Chrześcijanin odrodzony przez chrzest do nowego życia w Chrystusie
wie, że jego przeznaczenie nie zamyka się w kręgu doczesności i że chociaż
ma się zajmować obowiązkami obecnego życia, jego serce powinno być
zwrócone do celu ostatecznego: życia wiecznego w wiecznej łączności z
Bogiem. Nie oczekuje wiec od życia ziemskiego tej szczęśliwości, jakiej
ono nie może mu dać, a jaką może znaleźć w Bogu. A zatem będzie
umiarkowanie używał dóbr doczesnych i potrafi umartwiać namiętności,
pragnienia przewrotne, pożądliwość (tamże 5), by umrzeć grzechowi, który
odrywa go od Boga, żyć "z Chrystusem w Bogu" (tamże 3).

Lecz bezpośrednia odpowiedź na pierwsze czytanie znajduje się w Ewangelii
z dnia (Łk 12, 13-21), a jest nią stanowcza odmowa Jezusa, wezwanego by
wziął udział w podziale dziedzictwa. On przyszedł dać życie wieczne, a nie
zajmować się dobrami przemijającymi, które nie zapewniają żadnej trwałości
istnieniu człowieka. "Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości - mówi
Pan - bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od
jego mienia" (tamże 15). I dołącza zaraz przypowieść o nierozumnym
bogaczu, by na konkretnym przykładzie okazać mądrość udzielonej
przestrogi. Człowiek zebrał z pola zbiory tak obfite, że nie miał gdzie
ich złożyć. Lecz kiedy zastanawia się nad budową nowych spichlerzy i
postanawia używać długo tych dóbr, Bóg wzywa go do zdania sprawy i mówi do
niego: "Komu przypadnie to, coś przygotował?" (tamże 20). Nierozum i
grzech tego człowieka polegają na zgromadzeniu bogactw w tym jedynie celu,
by samolubnie ich używać: "Duszo moja... odpoczywaj, jedz, pij i używaj"
(tamże 19), bez jakiejkolwiek myśli o potrzebach bliźniego i obowiązkach
względem Boga. Bóg jest całkowicie nieobecny w tych planach, tak jakby
życie tego człowieka nie zależało od Pana, lecz jedynie od jego własnych
dóbr: "Masz wielkie zasoby dóbr, na długie łata złożone (tamże). Lecz
tejże nocy nić jego życia została zerwana, a on znalazł się z próżnymi
rękami wobec Boga, pozbawiony dobrych uczynków, mających wartość na
wieczność. Przypowieść kończy zdanie: "Tak dzieje się z każdym, kto skarby
gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem" (tamże 21).

- Wszystko przemija pod słońcem: wiosna, lato, jesień, każda pora ma swoją
kolej. Przemija również szczęście świata: ten, co przedtem panował, teraz
zostaje obalony; podnosi się natomiast ten, kto przedtem leżał na ziemi.
Kończy się szczęście, bogactwo ulatnia się i znika. Przyjaciele stają się
nieprzyjaciółmi, a nieprzyjaciele przyjaciółmi i zmieniają się również
nasze pragnienia, nasze dążności i zamiary. Nie ma nic stałego poza Tobą,
Boże mój! Ty jesteś ośrodkiem i życiem tych wszystkich, którzy chociaż są
zmienni, pokładają ufność w Tobie jako Ojcu i do Ciebie zwracają oczy,
zadowoleni, gdy mogą oddać się w Twoje ręce.

Wiem, o mój Boże, że musi się dokonać we mnie przemiana, jeśli chcę dojść
do oglądania Twojego oblicza. Chodzi o śmierć. Ciało i dusza muszą umrzeć
temu światu. Moja osoba, moja dusza powinny się odrodzić, tylko ten, kto
jest święty, może dojść do oglądania Ciebie... Spraw, abym każdego dnia
wzorował się na Tobie i oddając się w Twoje ręce przekształcał się "z
chwały w chwałę". Aby dojść do Ciebie, o Panie, konieczne jest, bym
przeszedł przez próbę, pokusę, walkę. Chociaż nie mogę uchwycić dokładnie
tego, co mnie czeka, wiem przynajmniej to, i wiem również, że jeśli Ty nie
będziesz przy mnie, będę zdążał nie do tego, co lepsze, ale do tego, co
gorsze. Jakikolwiek byłby mój los, czy byłbym bogaty, czy biedny, zdrowy
lub chory, otoczony przyjaciółmi lub pozostawiony samemu sobie, wszystko
źle się skończy, jeśli ten, kto mnie podtrzymuje, nie jest Niezmienny.
Wszystko zakończy się dobrze natomiast, jeśli będzie ze mną Jezus, Jezus,
który jest "Ten sam dzisiaj, jutro i zawsze" (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 13

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Posłuchajmy teraz słów komentarza ks. Józefa Augustyna. „Pan Jezus poproszony o rozjemstwo w sprawie spadkowej między braćmi, nie tylko odmawia pośrednictwa, ale ukazuje jednocześnie prawdziwe źródło konfliktu pomiędzy nimi: niezaspokojoną chciwość. "Pokrzywdzonemu" oraz wszystkim słuchającym Chrystus mówi: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia. Dla przybliżenia tej prawdy opowiada następnie przypowieść o nierozumnym bogaczu.
Bohaterem przypowieści jest bogaty człowiek. Wygłoszony przez niego monolog odsłania jego wielką pewność siebie, postawę dumy oraz przedsiębiorczość w sprawach materialnych. Chciwość łączy się u niego z żądzą zmysłowego użycia. Długo jednak nie mógł bogacz zaspokoić w pełni swoich namiętności z powodu marnych plonów. Aż pewnego roku jego pole obrodziło bardzo obficie. Urodzaje przeszły wszelkie oczekiwania. Bóg spuścił deszcz na ziemię uprawianą chciwymi rękami, dał słońce, aby wygrzało nasiona i pomnożył plony przez urodzaj. Bogacz daleki był jednak od dociekania, Komu tak naprawdę zawdzięcza obfite zbiory. Obcy był mu duch wdzięczności. Nie interesował go Dawca plonów, ale jedynie sposób ich wykorzystania.
Bogacz z jednej strony bardzo cieszy się obfitymi plonami. Przyprawiły go one niemal o zawrót głowy. Ale z drugiej strony stały się one powodem dużego niepokoju i wielkiej troski. Co tu począć - martwi się "biedny bogacz" nie mogąc spać w nocy. Św. Bazyli Wielki, nawiązując do tych słów bogacza, mówi: "Któż by nie litował się nad tym człowiekiem w takim ucisku? Biedny on z powodu dobrych zbiorów, nędzny z powodu posiadanych dóbr. Bo ziemia nie dochody mu przynosi, lecz troski, zmartwienia i ciężkie kłopoty. Toteż jęczy podobnie jak biedak. Czyż nie taki głos wydaje ten, którego gnębi nędza: Co tu pocznę?" I tak z powodu swoich zmartwień i niepokojów bogacz niewiele różni się od biedaka.

Po pewnym namyśle bogacz podejmuje odważną decyzję, aby przeprowadzić gruntowną reformę całej gospodarki. Postanawia rozwalić zbyt małe i ciasne spichlerze, pobudować nowe i większe, by tam zgromadzić obfite zbiory. Owocem przedsiębiorczości bogacza miało stać się beztroskie używanie nagromadzonych dóbr. I tak zamartwiania się kłopotami związanymi z obfitym urodzajem przerodziły się nagle w marzenia o długim, spokojnym i zasobnym życiu. Bogacz wyobrażał sobie obfite uczty "we wschodnim stylu", na których będzie mógł gościć wielu przyjaciół, jeść do woli, pić i używać. Przypowieść o bogaczu mogłaby być potraktowana jako piękna wschodnia bajka, gdyby zakończyła się w tym właśnie momencie, w którym opowiadanie o ludzkim dobrobycie i ziemskim szczęściu osiąga swój szczyt. Można by ją wówczas opowiadać dzieciom przed snem. Ale w zamierzeniu Jezusa opowiadanie nie miało być bajką na dobranoc, lecz przypowieścią o losie człowieka zaślepionego własną chciwością i zmysłowością. Stąd też Chrystus daje opowiadaniu takie zakończenie, które bajkę tworzoną przez samego bogacza, Bóg nagle zmienia w dramat człowieka zaślepionego doczesnością i zamkniętego na życie wieczne. W szczytowym punkcie przypowieści, w którym bogacz rozkoszuje się marzeniami o przyszłym używaniu dóbr, jak grom z nieba padają słowa samego Pana Boga: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? I tak wielkie plany, piękne marzenia bogacza pryskają w jednym momencie jak mydlana bańka.

Wsłuchując się z uwagą w słowa Pana Boga: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie prośmy o wewnętrzne doświadczenie, że nasz ludzki los leży całkowicie w rękach Pana Boga, a nasze pragnienia, zamiary i plany, jeżeli mają mieć sens, muszą liczyć się z zamiarami i planami PanaBoga.”


ks. Piotr Brząkalik

>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
8/2/2010 1:36:35 PM
(Jr 28,1-17)
W czwartym roku Sedecjasza, króla judzkiego, w piątym miesiącu rzekł do
mnie Chananiasz, syn Azzura, prorok z Gibeon, w domu Pańskim wobec
kapłanów i całego ludu: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Złamię jarzmo
króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie
naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z
tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla
judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to
miejsce - wyrocznia Pana - skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego.
Prorok zaś Jeremiasz przemówił do proroka Chananiasza wobec kapłanów i
całego ludu stojącego w domu Pańskim. Prorok Jeremiasz powiedział: Niech
się stanie! Niech tak Pan uczyni! Niech Pan wypełni twoje słowa, które
prorokowałeś, sprowadzając naczynia z domu Pańskiego i wszystkich
uprowadzonych w niewolę z Babilonu na to miejsce. Posłuchaj jednak tego
słowa, które powiem do twoich uszu i do całego ludu. Prorocy, którzy byli
przede mną i przed tobą od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw
licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i
zarazie. Prorok, który przepowiada pomyślność, będzie uznany za proroka
prawdziwie posłanego przez Pana, gdy się spełni przepowiednia prorocka.
Wtedy prorok Chananiasz wziął jarzmo z szyi Jeremiasza proroka i połamał
je. I powiedział Chananiasz wobec całego ludu: To mówi Pan: Tak samo
skruszę jarzmo Nabuchodonozora, króla babilońskiego, znad szyi wszystkich
narodów w ciągu dwóch lat. Jeremiasz zaś odszedł swoją drogą. Po połamaniu
jarzma, [wziętego] z szyi proroka Jeremiasza przez proroka Chananiasza,
skierował Pan do Jeremiasza następujące słowo: Idź i powiedz
Chananiaszowi: To mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, lecz przygotowałeś
zamiast niego jarzmo żelazne. To bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela:
Wkładam jarzmo żelazne na szyję wszystkich tych narodów, aby służyły
Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu, i były mu poddane; także
zwierzęta polne mu poddaję. I rzekł prorok Jeremiasz do proroka
Chananiasza: Słuchaj, Chananiaszu! Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś
żywić temu narodowi zwodniczą nadzieję. Dlatego to mówi Pan: Oto usunę
ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw
Panu. I zmarł Chananiasz prorok w tym roku, w siódmym miesiącu.

(Ps 119,29.43.79-80.95.102)
REFREN: Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw Twoich

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa,
obdarz mnie łaską Twego Prawa.
Nie odbieraj moim ustom słowa Prawdy,
bo ufam Twoim wyrokom.

Niech zwrócą się ku mnie Twoi wyznawcy
i ci, którzy uznają Twoje napomnienia.
Niech się moje serce doskonali w Twych ustawach,
abym nie doznał wstydu.

Czyhają na mnie grzesznicy, ażeby mnie zgubić,
ja zaś przestrzegam Twoich napomnień.
Nie odstępuję od Twoich wyroków,
albowiem Ty mnie pouczasz.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust
Bożych.

(Mt 14,13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi
na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast
poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad
nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego
uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc
rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus
im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!
Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On
rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie
wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił
błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom.
Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście
pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy
mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.



Komentarz

Współczesny świat mami człowieka licznymi obietnicami dobrobytu i
zadowolenia. Głosiciele szczęścia bez Chrystusa i Jego krzyża są
fałszywymi prorokami, sprowadzającymi człowieka na manowce. Tylko Chrystus
jest Dobrym Pasterzem, który potrafi zaradzić potrzebom człowieka i
ulitować się nad jego cierpieniem. On jest Tym, który leczy chorych, głosi
Dobrą Nowinę i karmi do syta chlebem. Również w czasie tej Eucharystii
przychodzi do nas jako Zbawiciel, pragnący odnowić nasze życie.

ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" sierpień 2004, s. 8-9

----------------------------------------


A teraz rozważanie ks. Józefa Pierzchalskiego. „Poszukiwany jest Jezus, będący na osobności. Gdy mamy czas na refleksję, oddalenie się od innych świadomie i dobrowolnie, aby być ze słowem Bożym, wówczas inni będą nas potrzebowali dla tego, co w sobie nosimy, a przez to, kim jesteśmy. Jezus widzi, że ci, którzy stają przed Nim, są chorzy. Wartość odosobnienia wyraża się też w mocy uzdrawiania. Gdy jesteśmy sami, Bóg ma do nas większy dostęp. Osobność, to znak dla Boga, z mojej strony: jestem, aby Cię posłuchać, Panie. Zdrowiejemy, słuchając ludzi posłusznych Jezusowi. Zdrowi idziemy do innych, a Bóg przez nas, czyni ich wolnymi od różnych chorób. Ci, którzy słuchają Bożego słowa, nie tylko winni wnosić zdrowie w myślenie, odczuwanie i mówienie, ale powinni być pośrednikami w zaspokajaniu "głodów" tych, którzy "szczerym sercem szukają Boga".

"Wy dajcie im jeść". Odsłania, kim naprawdę jesteśmy, gdy trzeba drugiemu pomóc, zaradzić określonym głodom bliźniego. Zaskakujące jest to, że uczniowie słuchali tego, co mówił Jezus, lecz nie znalazły te słowa przełożenia w ich rozwiązaniach. Można słuchać tego, co mówi Pan Bóg, a równocześnie wieść życie różne od tego, co uznajemy za wzniosłe, wartościowe i zbawienne. Uczniowie znajdują argumenty, aby zdystansować się wobec potrzebujących: "miejsce puste i pora późna". Tymczasem Pan Jezus nie chce tracić ze swojej bliskości tych, którzy trwali na słuchaniu Jego. Dlatego próba znalezienia wyjścia, będąca równocześnie zręczną prowokacją skierowaną w stronę uczniów: "Wy dajcie im jeść". Uczniowie mieli swoje rozwiązanie. Dlatego nie pytają Jezusa, co On uznaje za najbardziej rozsądne w tej sytuacji. Chcą kierować Nauczycielem: "ka� � rozejść się", "niech idą", "niech sobie kupią". To wydarzenie odsłoniło całą bezsilność i niezaradność uczniów Jezusa. Poszukujemy rozwiązań najczęściej w obszarze, w którym możemy coś zrobić. Wydaje się, że cudem tego wydarzenia, jest nie tylko rozmnożenie chleba i nakarmienie tysięcy ludzi. Niezwykłym doświadczeniem, jest poznanie przez uczniów własnej bezradności i równocześnie przypomnienie, że problemów, przed którymi stajemy w życiu, nie możęmy przeżywać jedynie w wymiarze materii, lecz również i ducha.

Pan Jezus daje siebie przez człowieka. Odkrywamy potrzebę dawania, choćby to była prosta, szczera, pokorna bezradność. Ona umożliwia udzielanie się Chrystusa człowiekowi. Świat uznaje ją za postawę słabości, nieprzynoszącą wymiernych korzyści. Ta postawa jest metodą tych, którzy wierzą i ufają Panu. Człowiek potrafi odkryć w sobie dobro, które może być pomocne drugiemu w jego życiu, gdy stanie przed nim ktoś, kto da mu kolejną szansę na ujawnienie się w nim czułej bliskości Boga. "Nie mamy tu nic, prócz" Wystarczy! Wystarczy mało. Tyle posiada każdy człowiek. "Mało" można przynieść Jezusowi i nie wielką liczbę, ale "jedno". Mało dajemy, a nieskończenie wiele otrzymujemy. Dajemy innym to, co stało się naszym bogactwem w Chrystusie. Dajemy z Jezusa żyjącego w nas. "Niby nic niemający, a posiadający wszystko". "Niby ubodzy, a wzbogacający wielu". "Niby umarli, a przecież żyjemy".


ks. Piotr Brząkalik


>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
8/3/2010 7:01:31 AM
3 SIERPNIA

(Jr 30,1-2.12-15.18-22)
Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza: To mówi Pan, Bóg Izraela: Napisz
w księdze wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie. To bowiem mówi
Pan: Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie
troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co
cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie, gdyż dotknąłem
ciebie, tak jak się rani wroga, surową karą. Przez wielką twą nieprawość
pomnożyły się twoje grzechy. Dlaczego krzyczysz z powodu twej rany, że ból
twój nie da się uśmierzyć? Przez wielką twoją nieprawość i liczne twoje
grzechy to ci uczyniłem. To mówi Pan: Oto przywrócę do poprzedniego stanu
namioty Jakuba i okażę miłosierdzie nad jego siedzibami. Miasto zostanie
wzniesione na swych ruinach, a pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się
stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich, i nie zmaleje
ich liczba, przysporzę im chwały, by nimi nikt nie pogardzał. Jego synowie
będą tak jak dawniej i jego zgromadzenie powstanie wobec Mnie; ukarzę
natomiast wszystkich jego ciemięzców. A jego władca będzie spośród niego,
panujący jego będzie od niego pochodził. Zapewnię mu dostęp do Siebie, tak
że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie? -
wyrocznia Pana. Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem.

(Ps 102,16-23.29)
REFREN: Lud wyzwolony niech wychwala Pana

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi.
Bo Pan odbuduje Syjon i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Synowie sług Twoich bezpiecznie mieszkać będą,
a ich potomstwo będzie trwało w Twej obecności.
By imię Pana głoszono na Syjonie i Jego chwałę w Jeruzalem,
kiedy zgromadzą się razem narody i królestwa, by służyć Panu.

(Ps 130,5)
Pokładam nadzieję w Panu, ufam jego słowu.

(Mt 14,22-36)
Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli
do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to
uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On
sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu,
miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej
przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go
kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu
krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie
się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do
siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po
wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy
zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął
rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do
łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim,
mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym. Gdy się przeprawiali, przyszli do
ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali [posłańców] po
całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili,
żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy,
którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Komentarz

Każdego dnia zmagamy się z różnymi przeciwnościami i doświadczamy
rozmaitych obaw i lęków. Są sytuacje, które czynią nas bezradnymi i
bezbronnymi. Brakuje nam sił i wiary, aby zawołać: "Panie, ratuj mnie!". W
czasie tej Eucharystii Chrystus przychodzi do nas ze słowami: "Odwagi, Ja
jestem, nie bójcie się". To słowa nadziei i zbawienia. Oddajmy dziś cześć
Chrystusowi, który jest pośród nas jako Syn Boży, i zaufajmy Jego słowu.

ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" sierpień 2004, s. 14

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Jeśli chcesz się zbawić, patrz na oblicze Chrystusa. Nasze stałe obcowanie z Nim jest jedyną gwarancją utrzymania się jako dzieci Bożych pośród wzburzonego morza, w którym żyjemy. - św. Tomasz z Akwinu.
O potrzebie silnej wiary pisze w dzisiejszym komentarzu ks. Kazimierz Milczarski. Posłuchajmy. „Mając na uwadze cudowne rozmnożenie chleba i cud chodzenia po wodzie, wolno powiedzieć, że Chrystus tak kierował biegiem wypadków, aby mieć okazję do dokonywania coraz to nowych znaków, które miały pogłębić wiarę uczniów, tak wciąż jeszcze słabą i nieugruntowaną.
Pan Jezus trwał sam na modlitwie, tymczasem uczniowie na Jego polecenie przeprawili się łodzią na drugi brzeg jeziora. Nie od razu poznali swego Nauczyciela idącego po wodzie. Sadzili, że to przywidzenie, i ze strachu krzyknęli. Wtedy Pan Jezus dał się poznać i przemówił: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!
Piotr, jak wspomina Ewangelia, ruszył ku Niemu p o wzburzonym jeziorze. Wszystko by się dobrze skończyło, gdyby nie wysoka fala. Piotr – doświadczony rybak – wiedział, co znaczy taka fala. Dlatego uląkł się – zapomniał przez chwilę, że kazał mu do siebie przyjść sam Jezus. Zaczął tonąć i wołać: Panie, ratuj mnie. Wyciągnięta ręka Mistrza uratowała ucznia, którego jednak Zbawiciel upomniał: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Był to nowy znak, do ktore3go dołączyło się uspokojenie burzy. Wzmocniona została wiara apostołów. A Piotr teraz woła: Prawdziwie jesteś Synem Bożym.
Generał Józef Kuropieska, wspominając pobyt w stalinowskim więzieniu, napisał: Przyglądając się niejednokrotnie rozmodlonemu (Solarzowi), miałem oczywisty dowód, jak potężna siła jest wiara. Rzetelnie wierzący dysponują potężną siłą, która umożliwia im przetrwanie najcięższych kryzysów, niedostatków, wyrzeczeń i sprawia, że ich życie wydaje im się celowe, sensowne, pozostawiające w yraźny ślad w ich ziemskiej działalności. Solarz był święcie przekonany, że Bóg nie pozwoli go skrzywdzić.
Nie moglibyśmy trwać przy Chrystusie, gdyby nam brakło żywej wiary. Prośmy często o ten wielki dar Boży, by być mocnymi w wierze wśród przeszkód i wątpliwości.”


ks. Piotr Brząkalik


Posłuchaj Ewangelii na stronie radia eM

Aby wypisać się z subskrypcji kliknij TUTAJ
Polityka prywatności Radia eM


>>>>
+0
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
8/3/2010 12:03:39 PM
Quote:
Zakładając te forum, nie miałam w zamiarze udowadniać,innym ich #wielkiej grzeszności#..Wszyscy jesteśmy w jakiś sposób grzeszni...jedni w taki..inni w inny sposób..ale wszyscy potrzebujemy ciągłego powstawania...po naszych upadkach..,I m.in.po to założyłam ten wątek,jako drogowskaz,byśmy wspólnie wiedzieli,w jakim możemy iść kierunku...a czy pójdziemy ..?To tylko i wyłącznie nasz wybór...nikogo innego....i nikt nas nie może do tego zmusić....Zatem zapraszam na wędrówkę po Słowie Bożym...
Uczmy się wspólnie...uczcie się razem ze mną...

tevex, 2010-06-14 01:38
2. parafianin
znaczenie:przestarzałe: człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony
tevex, 2010-06-14
dopuszczalność w grach:tak
występowanie:Wielki słownik wyrazów obcych - PWN 2003, 2005 - M. Bańko
odmienność:tak
Oparafianina, parafianinem, parafianinie, parafianinowi
Sparafianów
Zparafianach, parafianami, parafianom
tparafianie
zparafiany
mateos
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Czytania na każdy dzień z komentarzem
8/4/2010 4:32:13 PM
4 SIERPNIA

Św. Jana Marii Vianneya, kapłana

(Jr 31,1-7)
W tamtych czasach, mówi Pan, będę Bogiem dla wszystkich pokoleń Izraela,
one zaś będą moim narodem. To mówi Pan: Znajdzie łaskę na pustyni naród
ocalały od miecza; Izrael pójdzie do miejsca swego odpoczynku. Pan się mu
ukaże z daleka: Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem
dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana,
Dziewico-Izraelu! Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i wyjdziesz wśród
tańców pełnych wesela. Będziesz znów sadzić winnice na wzgórzach Samarii;
uprawiający będą sadzić i zbierać. Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy
znów zawołają na wzgórzach Efraima: Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana,
Boga naszego! To bowiem mówi Pan: Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba,
weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: Pan
wybawił swój lud, Resztę Izraela!

(Ps: Jr 31,10-13)
REFREN: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Słuchajcie, narody, słowa Pana,
głoście na dalekich wyspach, mówiąc:
"Ten, co rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie czuwał nad nim, jak pasterz nad swą trzodą".

Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą i będą wykrzykiwać radośnie na wyżynie Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Wtedy ogarnie dziewicę radość wśród tańca
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

(Łk 7,16)
Wielki prorok powstał między nami, i Bóg nawiedził lud swój.

(Mt 15,21-28)
Jezus podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy
z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja
córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. Lecz On nie odezwał się do
niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo
krzyczy za nami! Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec,
które poginęły z domu Izraela. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła:
Panie, dopomóż mi! On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom
a rzucić psom. A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z
okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. Wtedy Jezus jej odpowiedział:
O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od
tej chwili jej córka została uzdrowiona.



Komentarz

"Wielki prorok powstał między nami i Bóg nawiedził swój lud". Słowa śpiewu
przed Ewangelią można odnieść do patrona dzisiejszego dnia, św. Jana
Vianneya (1786-1859), kapłana. Kobieta kananejska wyprosiła uzdrowienie
swojej chorej córki wielką wiarą i nieustępliwą prośbą. Św. Jan Vianney
miłością, surową pokutą, wytrwałą modlitwą dokonał cudu nawrócenia swojej
parafii w Ars. Przez gorliwie sprawowany sakrament pokuty i pojednania
prowadził ludzi do Boga i otwierał im drogę do zbawienia. Niech jego
wstawiennictwo wyprasza nam dar świętego życia.

ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" sierpień 2004, s. 18





----------------------------------------
>>>>
+0


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced