Menu



error This forum is not active, and new posts may not be made in it.
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Jak stać się OSOBĄ PRAWĄ
7/20/2010 2:16:11 PM
Quote:
Wzorzec ustanawia Bóg. Znawca greki K. S. Wuest wyjaśnił: „To Bóg w sposób całkowicie obiektywny określa sens słowa dikaios [prawy], a jednocześnie dba o to, by ów sens był stały, niezmienny, ponieważ On sam jest niezmienny”. Następnie powołał się na słowa grecysty H. Cremera: „Prawość w sensie biblijnym to cnota, której wzorzec ustala Bóg i która podlega ocenie według tego Boskiego miernika, a ujawnia się w zachowaniu podobającym się Bogu i dotyczy przede wszystkim więzi z Nim oraz sposobu postępowania przed Jego obliczem. Jest to, i tak też się ją nazywa, dikaiosune theou (prawość Boża) (Rzym. 3:21; 1:17) — prawość właściwa Bogu i mająca wartość w Jego oczach, wzorowana na Boskiej prawości (zob. Efez. 4:24); z tak zdefiniowaną prawością ewangelia (Rzym. 1:17) przychodzi do świata narodów, które zwykły się kierować innym wzorcem” (Studies in the Vocabulary of the Greek New Testament, 1946, s. 37).
Na czym polega prawość, wyjaśnił Łukasz, który o kapłanie Zachariaszu i jego żonie Elżbiecie (rodzicach Jana Chrzciciela) napisał: „Oboje byli prawi przed Bogiem, ponieważ nienagannie postępowali według wszystkich przykazań oraz prawnych wymagań Jehowy” (Łk 1:6). A zatem miarą prawości jest dostosowanie się do woli i przykazań Boga. Konkretne nakazy mogą się zmieniać w zależności od czasu i osoby — np. nikt poza Noem nie otrzymał polecenia budowy arki, a chrześcijanie nie muszą się poddawać obrzezaniu. Nie zmienia się jednak sam Bóg, Jego osobowość ani zasady, które oznajmia i których przestrzega. Stanowią one doskonały, niewzruszony niczym skała punkt odniesienia do oceny postępowania wszystkich Jego stworzeń (Pwt 32:4; Hi 34:10; Ps 92:15; Eze 18:25-31; 33:17-20).





To jest ŚWIETNE...
>>>>
+0
Klaudia Sara

49
3135 Posts
3135
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Jak stać się OSOBĄ PRAWĄ
7/20/2010 2:33:09 PM
Quote:
SUMIENIE
Odpowiednik greckiego słowa syneídesis, które składa się z dwóch członów: syn („razem; wespół”) oraz eídesis („wiedza; poznanie”) i dosłownie znaczy „wspólna wiedza”, inaczej mówiąc, „wiedza posiadana wspólnie z samym sobą”. Sumienie jest zdolnością przyjrzenia się sobie i dokonania samooceny, dania o sobie świadectwa. Apostoł Paweł tak opisał działanie swego sumienia: „Moje sumienie świadczy wespół ze mną w duchu świętym” (Rz 9:1).
Sumienie to dar od Boga. Jest świadomością dobra i zła, wewnętrznym głosem, który oskarża lub uniewinnia niczym sędzia. Można je jednak szkolić za pomocą myśli i czynów, jak również przekonań i zasad przyswajanych pod wpływem nabywanej wiedzy oraz własnych doświadczeń. Na tej podstawie sumienie dokonuje oceny tego, co dana osoba robi lub zamierza zrobić. Jeżeli jest to sprzeczne z ustalonym wzorcem, sumienie wysyła sygnał ostrzegawczy — chyba że wcześniej ktoś je znieczulił przez wielokrotne zlekceważenie jego głosu. Sumienie może więc pełnić rolę moralnego urządzenia alarmowego, dzięki któremu dobre postępowanie sprawia przyjemność, a złe — przykrość.
Z sumieniem został stworzony już pierwszy człowiek. Świadczy o tym zachowanie Adama i Ewy, którzy po złamaniu prawa Bożego próbowali się ukryć (Rdz 3:7). A w Rzymian 2:14, 15 powiedziano: „Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem. Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani”. A zatem także niechrześcijanie mają sumienie. Jest tak właśnie dlatego, że podobnie jak wszyscy inni ludzie, pochodzą oni od Adama i Ewy. Wiele praw w różnych krajach pozostających poza zasięgiem wpływów chrześcijaństwa nie koliduje z sumieniem ucznia Chrystusa. Tamtejsi ustawodawcy sformułowali je, kierując się własnym sumieniem. Jest ono dane wszystkim ludziom i to do niego odwołują się swym postępowaniem i głoszeniem chrześcijanie (2Ko 4:2).
Sumienie trzeba odpowiednio szkolić, gdyż w przeciwnym razie może wprowadzać w błąd. Jeżeli nie zostało ukształtowane na słusznych, zgodnych z prawdą wzorcach, nie jest wiarogodnym przewodnikiem. Jego wskazania mogą ulec wypaczeniu pod wpływem zwyczajów, obrzędów czy wierzeń rozpowszechnionych w danym środowisku. Gdy odwołuje się do takich niewłaściwych norm, dokonuje błędnej oceny dobra i zła. Świadczy o tym chociażby zapowiedź Jezusa, że ludzie będą nawet zabijać sług Boga w mniemaniu, iż pełnią dla Niego służbę (Jn 16:2). Saul (późniejszy apostoł Paweł) wyruszył przeciwko chrześcijanom w morderczych zamiarach, wierząc, że da tym wyraz gorliwości dla Boga (Dz 9:1; Gal 1:13-16). Żydzi wskutek mylnego pojmowania Pisma Świętego w gruncie rzeczy zaczęli walczyć z Bogiem (Oz 4:1-3; Dz 5:39, 40; Rz 10:2, 3). A zatem chcąc trafnie oceniać sprawy i iść przez życie prostą drogą, trzeba należycie wyszkolić sumienie na podstawie Słowa Bożego (2Tm 3:16; Heb 4:12). Chrześcijanin musi posiadać niezmienny, prawidłowy punkt odniesienia, którym mogą być tylko zasady ustalone przez Boga.



Aby iść w dobrym kierunku ,sam sobie człowiek nie wystarczy...choćby nie wiadomo jaką wiedzę posiadał ,na temat teologiczny...dlatego tak ważna jest ,spowiedź ,gdzie kierownik duchowy,czyli ksiądz ,powinen nas naprowadzić na właściwą drogę,...mało tego ,..każdy ksiądz potrzebuje chodzić do spowiedzi ,do drugiego księdza...po pierwsze,że taki jest warunek odpuszczenia grzechów- druga osoba,ksiądz ma prawo dać tylko rozgrzeszenie...ksiądz sam sobie nie może dać rozgrzeszenia-a po drugie ,nikt sam dla siebie nie jest dobrym sędzią ,gdyż nawet przy dużej wiedzy,wkrada się subiektywność wymieszana z emocjami,które zaciemniają nieraz prawdziwą drogę widzenia i oczywiście szatan nie spi i próbuje nas przekonywać i mącić w głowach,że coś jest przecież tylko coś tam,takie nic,nie groźne...choć my wiemy,że tak n ie jest... itp...dlatego wśród katolików jest takie powiedzenie #ze złem się nie rozmawia#gdyż jak tylko zaczniemy dialog-w głowie-,szatan będzie potrafił nas tak omotać i przekonać,że stracimy jasność prawdziwego widzenia...dlatego powinniśmy w chwilach pokusy,się odciąć, od porywającej nas pokusy...,opierając się na tym co myślimy i wiemy,że jest słuszne,a nie dawać się urobić szatanowi...

>>>>
+0
RE: Jak stać się OSOBĄ PRAWĄ
7/26/2010 4:26:15 PM
Quote:
Quote:
SUMIENIE
Odpowiednik greckiego słowa syneídesis, które składa się z dwóch członów: syn („razem; wespół”) oraz eídesis („wiedza; poznanie”) i dosłownie znaczy „wspólna wiedza”, inaczej mówiąc, „wiedza posiadana wspólnie z samym sobą”. Sumienie jest zdolnością przyjrzenia się sobie i dokonania samooceny, dania o sobie świadectwa. Apostoł Paweł tak opisał działanie swego sumienia: „Moje sumienie świadczy wespół ze mną w duchu świętym” (Rz 9:1).
Sumienie to dar od Boga. Jest świadomością dobra i zła, wewnętrznym głosem, który oskarża lub uniewinnia niczym sędzia. Można je jednak szkolić za pomocą myśli i czynów, jak również przekonań i zasad przyswajanych pod wpływem nabywanej wiedzy oraz własnych doświadczeń. Na tej podstawie sumienie dokonuje oceny tego, co dana osoba robi lub zamierza zrobić. Jeżeli jest to sprzeczne z ustalonym wzorcem, sumienie wysyła sygnał ostrzegawczy — chyba że wcześniej ktoś je znieczulił przez wielokrotne zlekceważenie jego głosu. Sumienie może więc pełnić rolę moralnego urządzenia alarmowego, dzięki któremu dobre postępowanie sprawia przyjemność, a złe — przykrość.
Z sumieniem został stworzony już pierwszy człowiek. Świadczy o tym zachowanie Adama i Ewy, którzy po złamaniu prawa Bożego próbowali się ukryć (Rdz 3:7). A w Rzymian 2:14, 15 powiedziano: „Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem. Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani”. A zatem także niechrześcijanie mają sumienie. Jest tak właśnie dlatego, że podobnie jak wszyscy inni ludzie, pochodzą oni od Adama i Ewy. Wiele praw w różnych krajach pozostających poza zasięgiem wpływów chrześcijaństwa nie koliduje z sumieniem ucznia Chrystusa. Tamtejsi ustawodawcy sformułowali je, kierując się własnym sumieniem. Jest ono dane wszystkim ludziom i to do niego odwołują się swym postępowaniem i głoszeniem chrześcijanie (2Ko 4:2).
Sumienie trzeba odpowiednio szkolić, gdyż w przeciwnym razie może wprowadzać w błąd. Jeżeli nie zostało ukształtowane na słusznych, zgodnych z prawdą wzorcach, nie jest wiarogodnym przewodnikiem. Jego wskazania mogą ulec wypaczeniu pod wpływem zwyczajów, obrzędów czy wierzeń rozpowszechnionych w danym środowisku. Gdy odwołuje się do takich niewłaściwych norm, dokonuje błędnej oceny dobra i zła. Świadczy o tym chociażby zapowiedź Jezusa, że ludzie będą nawet zabijać sług Boga w mniemaniu, iż pełnią dla Niego służbę (Jn 16:2). Saul (późniejszy apostoł Paweł) wyruszył przeciwko chrześcijanom w morderczych zamiarach, wierząc, że da tym wyraz gorliwości dla Boga (Dz 9:1; Gal 1:13-16). Żydzi wskutek mylnego pojmowania Pisma Świętego w gruncie rzeczy zaczęli walczyć z Bogiem (Oz 4:1-3; Dz 5:39, 40; Rz 10:2, 3). A zatem chcąc trafnie oceniać sprawy i iść przez życie prostą drogą, trzeba należycie wyszkolić sumienie na podstawie Słowa Bożego (2Tm 3:16; Heb 4:12). Chrześcijanin musi posiadać niezmienny, prawidłowy punkt odniesienia, którym mogą być tylko zasady ustalone przez Boga.



Aby iść w dobrym kierunku ,sam sobie człowiek nie wystarczy...choćby nie wiadomo jaką wiedzę posiadał ,na temat teologiczny...dlatego tak ważna jest ,spowiedź ,gdzie kierownik duchowy,czyli ksiądz ,powinen nas naprowadzić na właściwą drogę,...mało tego ,..każdy ksiądz potrzebuje chodzić do spowiedzi ,do drugiego księdza...po pierwsze,że taki jest warunek odpuszczenia grzechów- druga osoba,ksiądz ma prawo dać tylko rozgrzeszenie...ksiądz sam sobie nie może dać rozgrzeszenia-a po drugie ,nikt sam dla siebie nie jest dobrym sędzią ,gdyż nawet przy dużej wiedzy,wkrada się subiektywność wymieszana z emocjami,które zaciemniają nieraz prawdziwą drogę widzenia i oczywiście szatan nie spi i próbuje nas przekonywać i mącić w głowach,że coś jest przecież tylko coś tam,takie nic,nie groźne...choć my wiemy,że tak n ie jest... itp...dlatego wśród katolików jest takie powiedzenie #ze złem się nie rozmawia#gdyż jak tylko zaczniemy dialog-w głowie-,szatan będzie potrafił nas tak omotać i przekonać,że stracimy jasność prawdziwego widzenia...dlatego powinniśmy w chwilach pokusy,się odciąć, od porywającej nas pokusy...,opierając się na tym co myślimy i wiemy,że jest słuszne,a nie dawać się urobić szatanowi...

spowiedź jest pogańską doktryną;
Brak wartości moralnych i duchowych. Część uczonych sugeruje, iż pojęcie grzechu widoczne w niektórych egipskich tekstach religijnych jest późniejszym rezultatem wpływów semickich. Ale jak wyjaśnia dzieło Encyclopædia Britannica (1959, t. 8, s. 56), spowiedź zawsze przybierała formę negacji: „Kiedy [Egipcjanin] czynił rachunek sumienia, nie mówił: ‚Jestem winny’, tylko: ‚Nie jestem winny’. Była to właściwie odwrotność spowiedzi; onus probandi [obowiązek udowodnienia winy] spoczywał na sędziach, a jak wynika z papirusowych tekstów grobowych, wydawali oni zawsze wyrok na korzyść oskarżonego — lub przynajmniej tego od nich oczekiwano” (dla kontrastu zob. Ps 51:1-5).
..................................................Wyznanie (grzechów, wiary)
Definicja: Formuła lub oświadczenie wypowiadane publicznie bądź na osobności, pozwalające 1) wyrazić czyjeś wierzenia albo 2) wyznać grzechy (spowiedź).
Czy sakrament pokuty, w zakres którego według nauki Kościoła katolickiego wchodzi spowiedź indywidualna (wyznanie grzechów kapłanowi), jest zgodny z Biblią?
Sposób zwracania się do księdza
Ciągle jeszcze używa się tradycyjnej formuły: „Za wszystkie te grzechy i inne, których nie pamiętam, serdecznie żałuję, przyrzekam poprawę, ciebie zaś, ojcze duchowny, proszę o pokutę i rozgrzeszenie” (ks. dr M. Dybowski, Liturgika, 1945, s. 56).
Mat. 23:1, 9 (Bp): „Wtedy Jezus przemówił (...): I nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem, bo macie tylko jednego Ojca — w niebie”.
Grzechy, które mogą być odpuszczone
„Kościół zawsze nauczał, że każdy grzech, bez względu na to, jak jest ciężki, może być odpuszczony” (R. C. Broderick, The Catholic Encyclopedia [opatrzona nihil obstat oraz imprimatur], Nashville, Tennessee 1976, s. 554).
Hebr. 10:26 (BT): „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy”.
Marka 3:29 (BT): „Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”.
Jak powinno się odprawiać pokutę?
Spowiednik często każe penitentowi odmówić dla pokuty szereg razy „Ojcze nasz” lub „Zdrowaś Maryjo”.
Mat. 6:7 (BT): „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi [bezmyślnie coś powtarzając] jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani”.
Mat. 6:8-12 (BT): „Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, (...) przebacz nam nasze winy”. (Biblia nigdzie nie nakazuje modlić się do Marii lub za jej pośrednictwem. Zobacz Filipian 4:6 oraz artykuł „Maria [matka Jezusa]”, strony 169, 170).
Rzym. 12:9 (BT): „Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem”.
Czy Jezus nie upoważnił apostołów do odpuszczania grzechów?
Jana 20:21-23 (BT): „‚Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam’. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ‚Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane’”.
Jak apostołowie to rozumieli i stosowali? W Biblii nie ma ani jednej wzmianki, żeby któryś apostoł wysłuchał na osobności czyjejś spowiedzi i udzielił rozgrzeszenia. Niemniej wyłuszczono w niej wymagania, które trzeba spełnić, żeby uzyskać przebaczenie od Boga. Pod kierownictwem ducha świętego apostołowie potrafili rozeznać, czy ktoś spełnia te wymagania, i na tej podstawie orzec, czy Bóg mu przebaczył. Zobacz na przykład Dzieje 5:1-11, 1 Koryntian 5:1-5 oraz 2 Koryntian 2:6-8.
Zobacz też artykuł „Sukcesja apostolska”.
Uczeni nie są zgodni w sprawie pochodzenia spowiedzi indywidualnej
W The Catholic Encyclopedia pod redakcją Roberta C. Brodericka czytamy: „Spowiedź indywidualna jest praktykowana od IV stulecia” (s. 58).
New Catholic Encyclopedia wyjaśnia: „Wielu współczesnych historyków, zarówno katolickich, jak i protestanckich, doszukuje się początków spowiedzi, stanowiącej przyjętą praktykę, w kościołach Irlandii, Walii i Brytanii, gdzie sakramentów, łącznie z sakramentem pokuty, na ogół udzielali opat klasztoru oraz podlegający mu duchowni zakonni. Klasztorny zwyczaj spowiadania się i korzystania z publicznego i prywatnego kierownictwa duchowego najwidoczniej stał się wzorem, na podstawie którego wprowadzono dla laików powtarzalną spowiedź i spowiedź dewocyjną. (...) Niemniej dopiero w XI wieku zaczęto w czasie spowiedzi, przed odprawieniem pokuty, odpuszczać skryte grzechy” (1967, t. 11, s. 75).
Historyk Archibald H. Sayce pisze: „Z obrzędowych tekstów wynika, że zarówno publiczną, jak i indywidualną spowiedź praktykowano w Babilonie. W gruncie rzeczy indywidualna spowiedź wydaje się starsza i bardziej rozpowszechniona” (The Religions of Ancient Egypt and Babylonia, Edynburg 1902, s. 497).
Jak Świadkowie Jehowy zapatrują się na wyznawanie grzechów i wiary?
Publiczne wyznanie swej wiary
Rzym. 10:9, 10: „Jeśli publicznie wyznasz to ‛słowo w twoich ustach’, że Jezus jest Panem, i w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony. Gdyż sercem wierzy się ku prawości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu”.
Mat. 10:32, 33 (Bw): „Każdego więc, który mię [Jezusa Chrystusa] wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie”.
Gdy ktoś grzeszy przeciwko Bogu
Mat. 6:6-12: „Gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju i zamknąwszy drzwi, módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu (...) ‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię (...) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas’”.
Ps. 32:5: „Grzech mój w końcu wyznałem tobie [Boże], a mego przewinienia nie zakryłem. Rzekłem: ‚Wyznam swe występki Jehowie’. A ty odpuściłeś winę moich grzechów”.
1 Jana 2:1: „Gdyby jednak ktoś popełnił grzech, to mamy wspomożyciela u Ojca: Jezusa Chrystusa, prawego”.
W razie wyrządzenia krzywdy bliźniemu lub gdy on zawini wobec nas
Mat. 5:23, 24: „Gdybyś więc przyniósł swój dar do ołtarza, a tam sobie przypomniał, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw swój dar tam przed ołtarzem i odejdź; najpierw zawrzyj pokój ze swym bratem, a potem, wróciwszy, złóż swój dar”.
Mat. 18:15: „Jeśli zaś twój brat popełni grzech, idź i jego winę odsłoń między tobą a nim samym”.
Łuk. 17:3: „Jeśli twój brat popełni grzech, udziel mu nagany, a jeśli okaże skruchę, przebacz mu”.
Efez. 4:32: „Stańcie się jedni dla drugich życzliwi, tkliwie współczujący, wspaniałomyślnie przebaczając sobie nawzajem, jak i wam Bóg przez Chrystusa wspaniałomyślnie przebaczył”.
Gdy ktoś dopuścił się poważnego przewinienia i szuka pomocy duchowej
Jak. 5:14-16: „Choruje ktoś [duchowo] wśród was? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, nacierając go oliwą w imię Jehowy. A modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego i Jehowa go podniesie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będzie mu to przebaczone [przez Boga]. Dlatego otwarcie wyznawajcie jedni drugim swe grzechy i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni”.
Prz. 28:13: „Kto zakrywa swe występki, temu się nie powiedzie, lecz kto je wyznaje i porzuca, temu będzie okazane miłosierdzie”.
A jak postąpić, gdy ktoś grzeszy i nie szuka pomocy?
Gal. 6:1: „Bracia, jeśli nawet jakiś człowiek uczyni fałszywy krok, zanim to sobie uświadomi — wy, którzy macie kwalifikacje duchowe, próbujcie skorygować takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na samego siebie, żebyś czasem i ty nie był kuszony”.
1 Tym. 5:20: „Tych, którzy trwają w grzechu, upominaj wobec wszystkich obserwatorów [to znaczy tych, którzy o nim wiedzą], aby pozostali też odczuwali bojaźń”.
1 Kor. 5:11-13: „Piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą — żebyście z takim nawet nie jadali. (...) ‚Usuńcie niegodziwego spośród siebie’”.
Życzę miłej lektury
znawca prawa
+0
RE: Jak stać się OSOBĄ PRAWĄ
7/26/2010 4:31:13 PM
Quote:
Władza i zapłata grzechu. „Zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć” (Rz 6:23), a ponieważ wszyscy ludzie wywodzą się od Adama, więc podlegają „prawu grzechu i śmierci” (Rz 8:2; 1Ko 15:21, 22). Grzech i śmierć ‛królują’ nad nimi, trzymają ich w niewoli, w którą zostali zaprzedani przez Adama (Rz 5:17, 21; 6:6, 17; 7:14; Jn 8:34). Z powyższych wypowiedzi wynika, że grzech to nie tylko popełnienie lub zaniechanie czegoś, ale także prawo, reguła rządząca postępowaniem ludzi czy działająca w nich siła, mianowicie wrodzona skłonność do złego, odziedziczona po Adamie. Jej skutkiem jest ‛słabość ciała’, czyli niedoskonałość (Rz 6:19). W członkach ciała ludzi ciągle działa „prawo grzechu”, który usiłuje kierować ich postępowaniem, zapanować nad nimi i odwrócić ich od Boga (Rz 7:15, 17, 18, 20-23; Ef 2:1-3).
Grzech, przyrównany do ‛króla’, może wydawać ludziom ‛polecenia’ — w różnym czasie i w rozmaity sposób. Widząc, że pierworodny syn Adama, Kain, zapłonął gniewem na swego brata, Abla, Bóg ostrzegł go, by zaczął czynić dobrze, po czym oznajmił: „Grzech czai się u wejścia i ku tobie kieruje się jego pożądanie; ty zaś — czy nad nim zapanujesz?” Kain pozwolił jednak, by to grzech zawiści oraz nienawiści zapanował nad nim i przywiódł go do morderstwa (Rdz 4:3-8; por. 1Sm 15:23

Quote:
Quote:
SUMIENIE
Odpowiednik greckiego słowa syneídesis, które składa się z dwóch członów: syn („razem; wespół”) oraz eídesis („wiedza; poznanie”) i dosłownie znaczy „wspólna wiedza”, inaczej mówiąc, „wiedza posiadana wspólnie z samym sobą”. Sumienie jest zdolnością przyjrzenia się sobie i dokonania samooceny, dania o sobie świadectwa. Apostoł Paweł tak opisał działanie swego sumienia: „Moje sumienie świadczy wespół ze mną w duchu świętym” (Rz 9:1).
Sumienie to dar od Boga. Jest świadomością dobra i zła, wewnętrznym głosem, który oskarża lub uniewinnia niczym sędzia. Można je jednak szkolić za pomocą myśli i czynów, jak również przekonań i zasad przyswajanych pod wpływem nabywanej wiedzy oraz własnych doświadczeń. Na tej podstawie sumienie dokonuje oceny tego, co dana osoba robi lub zamierza zrobić. Jeżeli jest to sprzeczne z ustalonym wzorcem, sumienie wysyła sygnał ostrzegawczy — chyba że wcześniej ktoś je znieczulił przez wielokrotne zlekceważenie jego głosu. Sumienie może więc pełnić rolę moralnego urządzenia alarmowego, dzięki któremu dobre postępowanie sprawia przyjemność, a złe — przykrość.
Z sumieniem został stworzony już pierwszy człowiek. Świadczy o tym zachowanie Adama i Ewy, którzy po złamaniu prawa Bożego próbowali się ukryć (Rdz 3:7). A w Rzymian 2:14, 15 powiedziano: „Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem. Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani”. A zatem także niechrześcijanie mają sumienie. Jest tak właśnie dlatego, że podobnie jak wszyscy inni ludzie, pochodzą oni od Adama i Ewy. Wiele praw w różnych krajach pozostających poza zasięgiem wpływów chrześcijaństwa nie koliduje z sumieniem ucznia Chrystusa. Tamtejsi ustawodawcy sformułowali je, kierując się własnym sumieniem. Jest ono dane wszystkim ludziom i to do niego odwołują się swym postępowaniem i głoszeniem chrześcijanie (2Ko 4:2).
Sumienie trzeba odpowiednio szkolić, gdyż w przeciwnym razie może wprowadzać w błąd. Jeżeli nie zostało ukształtowane na słusznych, zgodnych z prawdą wzorcach, nie jest wiarogodnym przewodnikiem. Jego wskazania mogą ulec wypaczeniu pod wpływem zwyczajów, obrzędów czy wierzeń rozpowszechnionych w danym środowisku. Gdy odwołuje się do takich niewłaściwych norm, dokonuje błędnej oceny dobra i zła. Świadczy o tym chociażby zapowiedź Jezusa, że ludzie będą nawet zabijać sług Boga w mniemaniu, iż pełnią dla Niego służbę (Jn 16:2). Saul (późniejszy apostoł Paweł) wyruszył przeciwko chrześcijanom w morderczych zamiarach, wierząc, że da tym wyraz gorliwości dla Boga (Dz 9:1; Gal 1:13-16). Żydzi wskutek mylnego pojmowania Pisma Świętego w gruncie rzeczy zaczęli walczyć z Bogiem (Oz 4:1-3; Dz 5:39, 40; Rz 10:2, 3). A zatem chcąc trafnie oceniać sprawy i iść przez życie prostą drogą, trzeba należycie wyszkolić sumienie na podstawie Słowa Bożego (2Tm 3:16; Heb 4:12). Chrześcijanin musi posiadać niezmienny, prawidłowy punkt odniesienia, którym mogą być tylko zasady ustalone przez Boga.



Aby iść w dobrym kierunku ,sam sobie człowiek nie wystarczy...choćby nie wiadomo jaką wiedzę posiadał ,na temat teologiczny...dlatego tak ważna jest ,spowiedź ,gdzie kierownik duchowy,czyli ksiądz ,powinen nas naprowadzić na właściwą drogę,...mało tego ,..każdy ksiądz potrzebuje chodzić do spowiedzi ,do drugiego księdza...po pierwsze,że taki jest warunek odpuszczenia grzechów- druga osoba,ksiądz ma prawo dać tylko rozgrzeszenie...ksiądz sam sobie nie może dać rozgrzeszenia-a po drugie ,nikt sam dla siebie nie jest dobrym sędzią ,gdyż nawet przy dużej wiedzy,wkrada się subiektywność wymieszana z emocjami,które zaciemniają nieraz prawdziwą drogę widzenia i oczywiście szatan nie spi i próbuje nas przekonywać i mącić w głowach,że coś jest przecież tylko coś tam,takie nic,nie groźne...choć my wiemy,że tak n ie jest... itp...dlatego wśród katolików jest takie powiedzenie #ze złem się nie rozmawia#gdyż jak tylko zaczniemy dialog-w głowie-,szatan będzie potrafił nas tak omotać i przekonać,że stracimy jasność prawdziwego widzenia...dlatego powinniśmy w chwilach pokusy,się odciąć, od porywającej nas pokusy...,opierając się na tym co myślimy i wiemy,że jest słuszne,a nie dawać się urobić szatanowi...

spowiedź jest pogańską doktryną;
Brak wartości moralnych i duchowych. Część uczonych sugeruje, iż pojęcie grzechu widoczne w niektórych egipskich tekstach religijnych jest późniejszym rezultatem wpływów semickich. Ale jak wyjaśnia dzieło Encyclopædia Britannica (1959, t. 8, s. 56), spowiedź zawsze przybierała formę negacji: „Kiedy [Egipcjanin] czynił rachunek sumienia, nie mówił: ‚Jestem winny’, tylko: ‚Nie jestem winny’. Była to właściwie odwrotność spowiedzi; onus probandi [obowiązek udowodnienia winy] spoczywał na sędziach, a jak wynika z papirusowych tekstów grobowych, wydawali oni zawsze wyrok na korzyść oskarżonego — lub przynajmniej tego od nich oczekiwano” (dla kontrastu zob. Ps 51:1-5).
..................................................Wyznanie (grzechów, wiary)
Definicja: Formuła lub oświadczenie wypowiadane publicznie bądź na osobności, pozwalające 1) wyrazić czyjeś wierzenia albo 2) wyznać grzechy (spowiedź).
Czy sakrament pokuty, w zakres którego według nauki Kościoła katolickiego wchodzi spowiedź indywidualna (wyznanie grzechów kapłanowi), jest zgodny z Biblią?
Sposób zwracania się do księdza
Ciągle jeszcze używa się tradycyjnej formuły: „Za wszystkie te grzechy i inne, których nie pamiętam, serdecznie żałuję, przyrzekam poprawę, ciebie zaś, ojcze duchowny, proszę o pokutę i rozgrzeszenie” (ks. dr M. Dybowski, Liturgika, 1945, s. 56).
Mat. 23:1, 9 (Bp): „Wtedy Jezus przemówił (...): I nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem, bo macie tylko jednego Ojca — w niebie”.
Grzechy, które mogą być odpuszczone
„Kościół zawsze nauczał, że każdy grzech, bez względu na to, jak jest ciężki, może być odpuszczony” (R. C. Broderick, The Catholic Encyclopedia [opatrzona nihil obstat oraz imprimatur], Nashville, Tennessee 1976, s. 554).
Hebr. 10:26 (BT): „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy”.
Marka 3:29 (BT): „Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”.
Jak powinno się odprawiać pokutę?
Spowiednik często każe penitentowi odmówić dla pokuty szereg razy „Ojcze nasz” lub „Zdrowaś Maryjo”.
Mat. 6:7 (BT): „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi [bezmyślnie coś powtarzając] jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani”.
Mat. 6:8-12 (BT): „Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, (...) przebacz nam nasze winy”. (Biblia nigdzie nie nakazuje modlić się do Marii lub za jej pośrednictwem. Zobacz Filipian 4:6 oraz artykuł „Maria [matka Jezusa]”, strony 169, 170).
Rzym. 12:9 (BT): „Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem”.
Czy Jezus nie upoważnił apostołów do odpuszczania grzechów?
Jana 20:21-23 (BT): „‚Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam’. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ‚Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane’”.
Jak apostołowie to rozumieli i stosowali? W Biblii nie ma ani jednej wzmianki, żeby któryś apostoł wysłuchał na osobności czyjejś spowiedzi i udzielił rozgrzeszenia. Niemniej wyłuszczono w niej wymagania, które trzeba spełnić, żeby uzyskać przebaczenie od Boga. Pod kierownictwem ducha świętego apostołowie potrafili rozeznać, czy ktoś spełnia te wymagania, i na tej podstawie orzec, czy Bóg mu przebaczył. Zobacz na przykład Dzieje 5:1-11, 1 Koryntian 5:1-5 oraz 2 Koryntian 2:6-8.
Zobacz też artykuł „Sukcesja apostolska”.
Uczeni nie są zgodni w sprawie pochodzenia spowiedzi indywidualnej
W The Catholic Encyclopedia pod redakcją Roberta C. Brodericka czytamy: „Spowiedź indywidualna jest praktykowana od IV stulecia” (s. 58).
New Catholic Encyclopedia wyjaśnia: „Wielu współczesnych historyków, zarówno katolickich, jak i protestanckich, doszukuje się początków spowiedzi, stanowiącej przyjętą praktykę, w kościołach Irlandii, Walii i Brytanii, gdzie sakramentów, łącznie z sakramentem pokuty, na ogół udzielali opat klasztoru oraz podlegający mu duchowni zakonni. Klasztorny zwyczaj spowiadania się i korzystania z publicznego i prywatnego kierownictwa duchowego najwidoczniej stał się wzorem, na podstawie którego wprowadzono dla laików powtarzalną spowiedź i spowiedź dewocyjną. (...) Niemniej dopiero w XI wieku zaczęto w czasie spowiedzi, przed odprawieniem pokuty, odpuszczać skryte grzechy” (1967, t. 11, s. 75).
Historyk Archibald H. Sayce pisze: „Z obrzędowych tekstów wynika, że zarówno publiczną, jak i indywidualną spowiedź praktykowano w Babilonie. W gruncie rzeczy indywidualna spowiedź wydaje się starsza i bardziej rozpowszechniona” (The Religions of Ancient Egypt and Babylonia, Edynburg 1902, s. 497).
Jak Świadkowie Jehowy zapatrują się na wyznawanie grzechów i wiary?
Publiczne wyznanie swej wiary
Rzym. 10:9, 10: „Jeśli publicznie wyznasz to ‛słowo w twoich ustach’, że Jezus jest Panem, i w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony. Gdyż sercem wierzy się ku prawości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu”.
Mat. 10:32, 33 (Bw): „Każdego więc, który mię [Jezusa Chrystusa] wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie”.
Gdy ktoś grzeszy przeciwko Bogu
Mat. 6:6-12: „Gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju i zamknąwszy drzwi, módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu (...) ‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię (...) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas’”.
Ps. 32:5: „Grzech mój w końcu wyznałem tobie [Boże], a mego przewinienia nie zakryłem. Rzekłem: ‚Wyznam swe występki Jehowie’. A ty odpuściłeś winę moich grzechów”.
1 Jana 2:1: „Gdyby jednak ktoś popełnił grzech, to mamy wspomożyciela u Ojca: Jezusa Chrystusa, prawego”.
W razie wyrządzenia krzywdy bliźniemu lub gdy on zawini wobec nas
Mat. 5:23, 24: „Gdybyś więc przyniósł swój dar do ołtarza, a tam sobie przypomniał, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw swój dar tam przed ołtarzem i odejdź; najpierw zawrzyj pokój ze swym bratem, a potem, wróciwszy, złóż swój dar”.
Mat. 18:15: „Jeśli zaś twój brat popełni grzech, idź i jego winę odsłoń między tobą a nim samym”.
Łuk. 17:3: „Jeśli twój brat popełni grzech, udziel mu nagany, a jeśli okaże skruchę, przebacz mu”.
Efez. 4:32: „Stańcie się jedni dla drugich życzliwi, tkliwie współczujący, wspaniałomyślnie przebaczając sobie nawzajem, jak i wam Bóg przez Chrystusa wspaniałomyślnie przebaczył”.
Gdy ktoś dopuścił się poważnego przewinienia i szuka pomocy duchowej
Jak. 5:14-16: „Choruje ktoś [duchowo] wśród was? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, nacierając go oliwą w imię Jehowy. A modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego i Jehowa go podniesie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będzie mu to przebaczone [przez Boga]. Dlatego otwarcie wyznawajcie jedni drugim swe grzechy i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni”.
Prz. 28:13: „Kto zakrywa swe występki, temu się nie powiedzie, lecz kto je wyznaje i porzuca, temu będzie okazane miłosierdzie”.
A jak postąpić, gdy ktoś grzeszy i nie szuka pomocy?
Gal. 6:1: „Bracia, jeśli nawet jakiś człowiek uczyni fałszywy krok, zanim to sobie uświadomi — wy, którzy macie kwalifikacje duchowe, próbujcie skorygować takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na samego siebie, żebyś czasem i ty nie był kuszony”.
1 Tym. 5:20: „Tych, którzy trwają w grzechu, upominaj wobec wszystkich obserwatorów [to znaczy tych, którzy o nim wiedzą], aby pozostali też odczuwali bojaźń”.
1 Kor. 5:11-13: „Piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą — żebyście z takim nawet nie jadali. (...) ‚Usuńcie niegodziwego spośród siebie’”.
Życzę miłej lektury
znawca prawa
+0


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced