Menu



error This forum is not active, and new posts may not be made in it.
Barbara K.

640
48202 Posts
48202
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Magiczne słowa, magiczne gesty :)
10/20/2010 9:18:53 PM
Powiem szczerze, można i tak. Piosenka dobra.
+0
Anna Wilk

20
2059 Posts
2059
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Magiczne słowa, magiczne gesty :)
10/21/2010 7:47:11 PM
Quote:

Będę trochę przekorny ... ha ha A pozwalam sobie na to właśnie z przekory, bo słowa owe trzy znane mi są ... i mama do dziś mnie za nie goni ...hahah, choć latka blizej Abrahama niz matury ...

Narcyzów nie trawię. To źle wychowani ludzie.

+0
Anna Wilk

20
2059 Posts
2059
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Magiczne słowa, magiczne gesty :)
10/21/2010 7:51:01 PM
Quote:
Quote:
Prawdziwie wypowiedziane słowo przepraszam zawiera w sobie zarówno prośbę o wybaczenie, jak i sam akt wybaczenia , prawda ?



Zgodzę się Daria, ale w części tylko.
Moim zdaniem wszystko zależy od osoby. Czasem nawet jak szczerze przeprosisz nie uzyskasz wybaczenia. Czasem uzyskasz wybaczenie, ale ... cofniesz się ze strachu aby nie popełnić jeszcze raz tego samego. Zamkniesz się, zaskorupisz.

Nie trzeba sie od razu zaskorupiać Basia. Popełnianie błędów ludzka rzecz.

+0
Tola O.

14
3477 Posts
3477
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Magiczne słowa, magiczne gesty :)
10/21/2010 8:03:54 PM
To prawda, będąc człowiekiem mamy prawo do błędu ! Mamy prawo do błędu, który potrafimy, chcemy i pragniemy naprawić i wyciągnąć z niego odpowiednią naukę... jak to się mówi... " co nas nie zabije, to nas wzmocni" ;)) i trzeba przyznać, że sporo w tym racji, tylko od nas samych zależy jak wykorzystamy każde doświadczenie i płynącą z niego naukę ;))
+0
Tola O.

14
3477 Posts
3477
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Magiczne słowa, magiczne gesty :)
10/21/2010 8:21:22 PM
Quote:
Quote:

Będę trochę przekorny ... ha ha A pozwalam sobie na to właśnie z przekory, bo słowa owe trzy znane mi są ... i mama do dziś mnie za nie goni ...hahah, choć latka blizej Abrahama niz matury ...

Narcyzów nie trawię. To źle wychowani ludzie.

.

Smutna jest historia Narcyza. Wiąże się z nią wiele legend, jak chociażby opowieść o nimfie Echo, jednej z wielu zakochanych w Narcyzie boginek. Miała ona tak rozpaczać, gdy nie zdobyła jego miłości, że dzień po dniu stawała się coraz bledsza, niemal przezroczysta, aż w końcu zupełnie znikła. Pozostał po niej jedynie żałosny głos, powtarzający cudze zawołania. Mówią też, że jako kwiat przemieniony z umarłego, narcyz jest symbolem królestwa zmarłych i jego pana Hadesa - należy obchodzić go z daleka, ma bowiem potężną moc, związaną z Hadesem. Przekonała się o tym Kora, córka bogini przyrody Demeter. Bawiąc się na łące, mimo ostrzeżeń matki zerwała narcyza, otwierając tym samym przejście między ziemią a krainą umarłych, przez które wyjechał na rydwanie Hades i porwał dziewczynę do Podziemia jako swoją małżonkę. Uważajmy więc na narcyzy w naszych ogródkach - kto wie, jak głęboko sięgają ich korzenie? Mit o Narcyzie symbolizuje jednocześnie przykre skutki, na które narażone są osoby samolubne i obojętne na cudze uczucia, jak i ostrzeżenie przed bezwarunkowym umiłowaniem swojej własnej osoby - nie bez racji posuniętą do przesady miłość własną nazywamy dziś "narcyzmem". Postać tego nieszczęsnego młodzieńca bywała często natchnieniem dla malarzy i pisarzy - motyw ten pojawia się u Zbigniewa Herberta w zbiorze "Król mrówek", na słynnym obrazie Caravaggia i na malowidłach pompejańskich.

Chyba każdy wie, jak wygląda narcyz - kwiat na wysokiej, sztywnej łodyżce, zawsze wyprostowanej. Kielich, w odróżnieniu od innych kwiatów, patrzących zwykle w niebo lub w ziemię, zwrócił w bok. Płatki ma zazwyczaj białe, otaczające intensywnie pomarańczowy środek. Ot - wczesnowiosenny kwiat, ozdoba naszych ogródków. A skąd się biorą narcyzy? Oczywiście, można odpowiedzieć wprost, że wyrastają z cebulek. Jest jednak bardziej romantyczna odpowiedź na to pytanie - daje ją grecki mit o Narcyzie. Według tej opowieści, młody myśliwy Narcyz był niebywale przystojnym, wspaniale zbudowanym, atrakcyjnym mężczyzną. Wiele nimf kochało się w nim i próbowało zdobyć jego wzajemność - choćby tylko na krótko. On jednak miał serce chłodne i nieprzystępne - nie obchodziły go zaloty pięknych boginek, dbał tylko o polowania, ściganie zwierzyny i wyprawy w knieje. Długo trwała taka sytuacja - kuszenie Narcyza przez nimfy i jego obojętne odwroty - aż w końcu obrażone, zranione i rozgniewane dziewczęta zebrały się wspólnie i postanowiły dać młodzieńcowi nauczkę. Poszły do samej bogini Afrodyty - najpiękniejszej z władców Olimpu, patronki miłości, wdzięku i gwałtownych uczuć. Afrodyta wysłuchała skarg nadąsanych nimf i zdecydowała się ukarać niewrażliwego Narcyza. Jakąż zaś karę mogła wymierzyć bogini miłości, jeśli nie wzbudzenie strasznej, chorobliwej namiętności? Młodzieniec niczego nawet nie przeczuwał, kiedy dosięgła go zemsta nimf i Afrodyty. Jak co dzień, wracał któregoś dnia z polowania i nachylił się nad gładką taflą jeziora, aby napić się wody. W tym właśnie momencie zobaczył - jego. Najpiękniejszego, najcudowniejszego, najbardziej urokliwego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek zdarzyło mu się spotkać. Narcyz z miejsca zapałał gwałtowną miłością do ujrzanej osoby - niestety! Nie był to prawdziwy człowiek, lecz jedynie odbicie w wodzie. I tak nieszczęsny myśliwy zakochał się w samym sobie. Już nic go nie obchodziło, nic nie było ważne, tylko ta piękna twarz, odbita w jeziorze - przesiadywał tam całymi dniami, wpatrując się w urzekające rysy i szepcząc pieszczotliwe słowa, ale kiedy tylko próbował objąć czy pocałować obiekt swoich uczuć, poruszone fale mąciły się i odbicie znikało mu sprzed oczu. Narcyz marniał i słabł, uparcie jednak trwał przy swej miłości, z rozkoszą podziwiając nieustannie jego - swoją urodę. W końcu w rozpaczliwej próbie połączenia się z tą ulotną, niedotykalną, ukochaną istotą, młodzieniec znalazł śmierć w wodach jeziora. Bogowie jednak nie chcieli, aby został zapomniany - przemienili jego ciało w kwiat, któremu nadali imię narcyza.

Ps. Aniu, Miron zaznaczył, że "wkleja" przewrotnie ... więc chyba możesz Go potraktować z uśmiechem i przymrużeniem oka. Zauważyłam, że On sam działa tutaj "przewrotnie" ;))
+0


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced