Menu



error This forum is not active, and new posts may not be made in it.
Tola O.

14
3477 Posts
3477
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Dzieci ... oczami dorosłych
6/7/2011 2:43:14 PM
Przesłanie Gibrana Khalil'a :
Wasze Dzieci

Wasze dzieci nie są waszą własnością;
są synami i córkami samej mocy życia.
Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami.
Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą:
Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee
ponieważ one mają swoje idee.
Możecie dać dom ich ciałom,
ale nie ich duszom, ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości,
którego wy nie możecie odwiedzać
nawet w waszych snach.
Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
ale nie żądać, by byli podobni do Was,
ponieważ Życie się nie cofa,
ani nie może zatrzymać się na dniu wczorajszym.
Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci,
jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód;
Strzelec mierzy do celu na szlaku nieskończoności
i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą,
żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko.
Poddajcie się z radością rękom Strzelca,
ponieważ on kocha równą miarą i strzały, które szybują,
i łuk, który pozostaje niewzruszony.
+0
Barbara K.

640
48202 Posts
48202
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Dzieci ... oczami dorosłych
6/7/2011 3:00:28 PM
A jak często zachowujemy się jakby ta własnością były. Cóż dziecko niewiele ma do powiedzenia. Podam przykład ... utrudnianie eks współmałżonkom widzenia dzieci lub jak kto woli dzieciom widzenia drugiego rodzica ... zakazy odwiedzin babć, cioć itp.
A trzeba je szanować jak LUDZI ... słuchać i słyszeć ... nic więcej.


+0
Barbara K.

640
48202 Posts
48202
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Dzieci ... oczami dorosłych
12/15/2011 9:07:51 PM
Dostałam to właśnie foto na pocztę od koleżanki ... niby śmieszne, ale ... dla mnie nie do końca.


+0
Barbara K.

640
48202 Posts
48202
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Dzieci ... oczami dorosłych
12/15/2011 9:13:24 PM
Poszukałam później w internecie o tych dziecięcych smyczach i znalazłam artykuł ... pod którym się podpisuję ... JA JESTEM ZDECYDOWANIE PRZECIW! Zapraszam do poczytania.

Dziecko smyczą stoi...


Dziecko smyczą stoi...

*zdjęcie z http://shle.blogspot.com/2008/04/oh-my-gosh.html**

Zaciekawiona rozmową o dziecku na smyczy, postanowiłam sprawdzić, czy nie jest tu przypadkiem mowa o tzw. szelkach dla dziecka. Nie miałam okazji ich wypróbować, bo stosuje się je raczej u potomstwa bardziej ruchliwego niz Lonka w celu przymocowania do środka transportu (czyli wózka, w żadnym wypadku samochodu osobowego, a już na pewno nie do ciężarówki). Wiem też, że jest to bardzo przydatne również w przypadku mniej uważnych "dreptusiów", czyli maluchów, które rozpoczęły naukę chodzenia (ang. toddler). Zakłada się je zawsze na ubranko, żeby nie poobcierać maluchowi skóry i można przytrzymać upadajace dziecko w bezpiecznym dla jego kręgosłupka miejscu - między łopatkami. My jednak, Lonkostarzy, jako przykładowi rodzice zdecydowaliśmy, że wolimy pojechac na pogotowie i zaszyć jej rozcięty nos, niż zakładać jej szelki i chronić przed uszkodzeniami ciała - według nas w ten sposób nigdy nie nauczyłaby się omijać drzew, ludzi oraz innych przeszkód w terenie. Poza tym, nasza Lonka była pojętnym maleństwem i nigdy nie uderzyła się dwa razy w ten sam koniec stołu.

Wydaje mi się jednak, że pana Ciekawostkę poniosło. Coraz częściej słyszy się głosy krytyki na rodziców - a to ktoś bezczelnie karmi dziecko piersią na przystanku, a to je przewija w publicznej ubikacji, a to znowu pozwala mu się położyć na podłodze w sklepie lub nawet - płakać na ulicy. Dziecko to też człowiek - ma swoje uczucia i okazuje je najlepiej, jak potrafi. Będzie ironizować i milczeć wymownie jedynie po długotrwałej tresurze, zajmującej czasami wiele lat.

Osoby krytykujące zapominają też o podstawowej zasadzie - rodzic zawsze ma rację. Przynajmniej dla osób postronnych. Przecież to on wie dlaczego dzieciak drze się wniebogłosy lub rzuca się na ziemię. Jeżeli postanawia zignorować ten fakt, to widocznie wie co robi. Szczególnie jeżeli ma to jakiś związek z nadwyrężaniem domowego budżetu.

Co do karmienia i przewijania - jak trzeba, to trzeba i nie ma zmiłuj. Kilkutygodniowe niemowlę ma was - współpasażerów - głęboko gdzieś, ono chce się po prostu nachapać i wasze wrażenia estetyczne to wasz pieprzony interes. Przyznam szczerze, chciałabym mieć tak zdrowe podejście do otoczenia, jakie prezentują niemowlęta.

Wracając do smyczy - niektóre dzieci po prostu chcą spróbowac, czy autobus faktycznie rozgniata ludzi na płasko i czy da się wtedy kogoś nadmuchać z powrotem. Nerwica rodzica, który odczuwa lęk przed samą myślą, że dziecko może się od niego oddalić na więcej niż 2 (słownie: dwa) kroki nie ma z tym nic wspólnego. Szczerze mówiąc, matki martwiące się od dziecko biegające poza domem to jakiś mit. Nie ma nic wspólnego ani z wyżej wspomnianymi smyczami, ani usługą "gdzie jesteś" dostępną w większości sieci komórkowych.

A więc podsumowując - szelki i smycz dla dziecka faktycznie są tym, czym mi się wydawały. I zastanawiam się, kiedy wreszcie zaczną dołączać do zestawu kaganiec. Nie, wcale nie dlatego, że dzieci rzucają się na zwierzęta domowe i gryzą je boleśnie. Raczej dlatego, że potrafią pakować do buzi obsikane przez psy kamyki, oblizują czasami ptasie odchody lub jedzą piasek. Sami wiecie jak to jest... tresura wymaga poświęceń.

(A tak na marginesie - na allegro chodzą takie smyczki za niecałe 30 zł.)

źródło

+0
Marylka B..

338
16935 Posts
16935
Invite Me as a Friend
Top 25 Poster
RE: Dzieci ... oczami dorosłych
12/15/2011 9:47:48 PM

Pokój dziecka oczami dorosłych

Dziecko potrzebuje przede wszystkim miłości. Gdy jest kochane, wzrasta w poczuciu bezpieczeństwa, nabiera zaufania do świata. Miłości nie zastąpi ani pięknie i bogato urządzony pokój, ani też stos gustownych i drogich zabawek.

Pokój dziecięcy Hawaii Ivory Oak Meble VOX
Pokój dziecięcy Hawaii Ivory Oak Meble VOX
Marylka
+0


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced