Menu



1
Rozdział1 -Witamy
11/10/2013 3:25:26 PM
Na cmentarzu

- Toz to zwala z tymi tekami - Gonik

- Dawaj majorze lyka, tego nektaru bogow.- Jen

- K...a, z.....e.- Gonik

- To na druga kostke. Jen

- O to teraz tak jest. - Gonik

- To wlasna produkca, ale ma k...a kopa. Jen

- Z wczorajszego udoju. - Gonik

Park w durzym miescie

- No chlopaki, dajemy do szkoly, dawac mongoly.- Artz

- Sam jestes mongol - Segiej

Ida i mijaja atrakcyjna kobiete

- Widziales jakie balony - Artz

- Ale bym za.....l - Sergiej

- Czym ? taka suka ma potrzeby - Artz

- Spoko - Segiej

- Cyce jak donice, tylko w nich towaru brak. - Artz

- I ma na czym siedziec - Sergiej

Chlopaki do chodza do szkoly i spotykaja kolezanke

- Hej Manuela, masz chec na cos ? - Sergiej

- Spadaj zboku - Manuela

- A moze trojkacik Manuela - Artz

- Na dwa baty pojedziemy - Sergiej

- Spadac zboki, liscie popowac- Manuela

I rozmowa konczy sie. Manuela 15 letnia dziewczyna.

- A juz liczylem na figurke - Artz

- Artz nie jade w kolejarza - Sergiej

- No i coz moge rzec? - Artz

- W ruru, kaku, paszczu - Segiej

Rozpoczynaja sie lekcje i wchodza do budynku szkoly. W polowie lekcji historii aczyna sie rozmowa

- Co to jest pacyfikacja ? Roland

- Wywoz za pacyfik ludzi - Sergiej

- Nie , tonie to. - Roland

- Wiem to jest wycieczka po pacyfiku - Artz

- I to tez nie to- Roland

Roland nauczyciel historii , chcacy nauczyc kogokolwiek, czegokolwiek

Po lekcji rytualne spotkanie w wc

- K...a o co temu leszczowi chodzilo ? Sergiej

- Nie wiem i mam to w d...e. Artz

Do toalety wchodzi Laska ich klasowy kolega

- A ty co k...a do obory wlazles ? Sergiej

- Nie czesc chlopaki - Laska

- A teraz z........j po bulki dla mnie, to pozwole ci sie odlac- Artz

- Nie slyszales frajerze dygaj po pieczywko dla wojka. - Sergiej

Laska wychodzi z toalety a za n

im Sergiej i Artz, zaraz rozpocznie sie lekcja polskiego. Pani Regina jak zawsze chciala aby jezyk ojczysty byl w powszechnym uzyciu , i aby uczniowie znali polskich wieszczy, ale z tym znaniem bywalo kiepsko

- Dzisiaj omowimy Potop - Regina

- Co kibel strzelil i zalalo ? - Artz

- Ale bedzie wanialo gawnem- Sergiej

- Mowimy o dziele literackim - Regina

- O r........m kiblu sam bym napisal- Artz

- Tu obowiazuje jezyk polski a nie podworkowy - Regina

- Ma pani watpliwosc, byloby najpoczytniejsze dzielo w necie - Artz

- Nie watpie, i z bledami - Regina

- Liczy sie tekst na nie jakies bledy, to zamysl artysty - Artz

Do rozmowy przylacza sie, Laska

- Jest to bardzo istotne, aby pisac poprawnie- Laska

- Szczyscil ktos ci rowa w kiblu ? - Artz

- I wlasnie Artz opuszcza klase za zle zachowanie - Regina

Artz wychodzi z klasy, i idzie do toalety z kieszeni wyciaga paczke papierosow.

- Nie ma jak puscic dyma i sie odprezyc. - Artz

W tym momencie wchodzi dyrektor, a Artz wyrzuca papierosa przez okno i komenuje

- O k...a - Artz

- Co ty tu robisz podczas lekcji, palisz papiersy gamoniu. - Ryszard

Ryszard to dyrektor szkoly po 50 roku zycia, trzymajacy w ryzach mlodzierz

- Zostalem wyrzucony z lekcjii, i przyszedlem sie odlac. - Artz

- Glabie nie odlac a zalatwic potrzebe a teraz za mna - Ryszard

Wyszli z toalety i poszli do pomieszczenia szkolnego konserwatora, tam Artz dostal grabie, i mial zgrabic liscie przed szkola

- Ale sie w..........m, no to dupa.- Artz

Na przerwie podchodzi Sergiej

- No widze ze zalapales fuche - Segiej

- Nie wk.....j mnie - Artz

- Charytatywizm, jelenizm to jest to. - Sergiej

- A w.....l ktos ci grabiami w kly. - Artz

- Nie, ale widze jelenia w tenie, daj glos i odzew naturze.- Sergiej

- S........j frajerze - Artz

Sergiej odchodzi a Artz nadal grabi trawe.

Po zajeciach rozchodza sie do domu

akcahos
New Reply
+0
1


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced