Menu



1
Rozdział2 - Edyta
11/10/2013 3:28:37 PM
Na cmentarzu z samego rana:

- Ale bym p........l malpe w lep. - Jen

- No to moze z wczorajszej gonitwy na testy - Gornik

- Co za czasy nastaly, tylko nektar mnie ueczy i zamuli wspomnienia. - Jen

- Panie p...........e, jest ok, a nareszte mam w......e.- Gornik

Wszyscy spotkali sie w szkole, jak nigdy nie rozmawiali, Artz oczywiscie zaspal, na pierwszej lekcji polskiego poznali nowa kolezanke

- To jest wasza nowa kolezanka Edyta. - Regina

- K...a jakie cyce, chyba sie zabujalem. - Artz

- Jakie doje, piekne. Sergiej

- Prosze o opuszczenie klasy Artz i Sergiej- Regina

- Ale z.......a samica. - Artz

- Wyjdz ! - Regina

Obydwaj wychodza z klasy, jednak fascynacja trwa dalej

- Ale dziewczyna musze ja miec- Artz

- Z.......a, miod samica, jakie ksztalty.- Sergiej

- Poezja, cod natury, taka dorodna. Artz

Na tym konczy sie rozmowa, slowem biorac wpadla im w oko.

Zaczyna sie lekcja wf, jak zwykle Walant karze skakac przez konia

- Artz dawaj. - Walant

- Ja moge wziasc na konia, samice.- Artz

- Co ci sie glabie marzy, skacz. Walant

Chcial przeskoczyc i zatrzymal sie na koniu

- Moje jaja. Artz

- Co za ciol, matol, niezdara - Walant

- Przygadal garnek kociolkowi. - Artz

- Wynocha, pala, juz mi z lekcji. - Walant

Walant 32 letni nauczyciel wf, wysportowany i nie znoszacy otylych

Artz wychodzi z szkoly i udaje sie obok szkoly, kiedysiega do kieszeni, po papierosy slyszy szamotanine. To nie znany mezczyzna ciagnie za reke Edyte, a ona sie jemu opiera.

- Ej frajerze zostaw moja dziewczyne. - Artz

I biegnie , Edyta widzac Artza krzyczy

- Zostaw mnie zboczencu, pedofilu. Edyta

Artz zamiast paczki papierosow wyciaga telefon i dzwoni na policje. Tajemniczy nieznajomy puszcza Edyte i ucieka. Artz dobiega do Edyty

- Co to za fako ? - Artz

- Nie wiem, zagadal mnie w sklepie i chcial zaprosic na lody. - Edyta

- Aj as ty naiwna, mogl zrobic ci krzywde. - Artz

- No fakt, dzieki za obrone. - Artz

- Drobiazg. - Edyta

Edyta pocalowala Artza w policzek

- Chyba zaraz odlece do cieplych krajow.- Artz

Podjezdza policja, po opowiedzeniu calej sytuacji, policja zabiera Edyte. Policjant powiedzial

- No chlopcze uchroniles kolezanke, przed pedofilem, to wasze zgloszenie nie pierwsze - policjant

Jak grzyby po deszczu, pojawiaja sie uczniowie i dyrektor szkoly, ktory przez chwile rozmawia z policja.

- Artz, dziekuje za prawidlowa postawe. - Ryszard

- Nie ma za co. - Artz

- Ale bomba, chlopie , juz jest twoja Edytka. - Sergiej

- Oby tak bylo. - Artz

akcahos
New Reply
+0
1


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced