Menu



1
Rozdział3 - W szponach diabła
11/10/2013 3:35:49 PM
W pokoju u Artza, chlopaki sluchaja radia

L44 Pochybel sciemniaczom

No popatrz na tego przedstawiciela duchownego,

On broni pedofila czarnego, ze to pogoda , ze to dzieci z zlych domow,

A te sciemniacze jak zawsze nie winne

Rodzicu trzymaj dziecko z dala, bo kosciol na peofilstwo pozwala. Czarni molestuja i dzieci nie szanuja.

Dlaczego,dlaczego oni sa kaplanami ?

Skop pedofila razem z nami, do gazu, do gnoju, z tym co krzywdzi mlodych.

I tylko kosciol trwa w zaklamaniu, a reszta polega na sciemnianiu, bo poslancy zostali oprawcami, gon takich razem z nami.

- Dobre, tak, w d....o pedofili. - Sergiej

- Za jaja zlapac go kombinerkami, niech poczuje s.......l przeslanie. Artz

- A pozniej niech zdycha s......l. - Sergiej

Nastepnego dnia Artz wchodzi do szkoly, na korytarzu wszyscy mu schodza z drogi, i wbija sie do toalety, gdzie stoi Laska

- Czesc Artz. - Laska

- Masz swieze buleczki frajeze. - Artz

- Mam.- Laska

- To wyskakuj z towaru. - Artz

Laska wyciaga, bulki, a Artz je

- Powiedz starej ze maja byc z salami, nie lubie sera. - Artz

- Ok, powiem.- Laska

- No a teraz , w.........j mule, a jak chcesz lac to pod drzewo, rozumiemy sie.- Artz

Laska i Artz wychodza z tolety. Laska rozmawia z Manuela i Edyta. Artz czeka na Sergieja. Nagle podchodzi do niego Edyta

- Jak mozna byc takim prostakiem, i zjesc komus sniadanie. - Edyta

- Ta ciota sie poskarzyla, bezjajeczny. - Artz

- Jestes prostak i neandertalczyk. - Edyta

- Obije go jak weza i wyrzuce do ogrodka. - Artz

- Tylko ludzie ktorzy nie posiadaja argumentow, uzywaja sily. Edyta

- Mulom trzeba pokazac gdzie ich miejsce. - Artz

- Zenada, dzieki za wczorajsza pomoc. - Edyta

- Umowisz sie ze mna.- Artz

- Nie bo nie lubie prostakow. - Edyta

I odchodzi od Artza

- Cholera, ale d.....e temu kapusiowi. - Artz

- Siemka, o widze ze pogadaliscie sobie. - Sergiej

- No morzna tak rzec. - Artz

- Co jest grane ? - Sergiej

- Skasowalem mula w kiblu na 2 bulczki, a on spowiadal sie dziewczynom. - Artz

- Co ? - Sergiej

- Trzeba mu d.....c. - Artz

- Spoko. - Sergiej

Po lekcji polskiego Artz z Sergiejem na korytarzu dorwali Laske

- I jak sie czujesz p........y kapusiu. - Artz

- Co wy chcecie. - Laska

Edyta i Manuela widzac ta akcje, podbiegaja do Artza i Sergieja.

- Moze mi dasz w zeby.- Edyta

- Nie, odejdz. - Artz

Edyta stanela pomiedzy Artzem a Laska

- No dawaj, skoro jestes taki silny. - Edyta

- Ok sama chcialas. - Artz

Zamachnol sie reka, i objol i pocalowal Edyte

Manuela krzyknela

- Nie bij jej !- Manuela

Sergiej widzac to

- Bravo, ale numer, z........e. - Sergiej

Edyta wyrwala sie z objec Artza

- To nie tak, swinia. - Edyta

- Tak ale szlachetna, bo czasami z prostym ogonem. - Artz

- Naprawde. - Edyta

- A chcesz sprawdzic. - Artz

- Nie, kto by mi zaplacil szkodliwe, i do kogo reklamacje. - Edyta

- Dobre. - Sergiej

- Jeszcze bys zaniemowila z wrazenia. - Artz

Po rozmowie wszyscy rozeszli sie do domow, bo nauczyciel od plastyki zachorowal. Po owocnym popoludniu i wieczorze, czyli graniu na kompie, Artz kladzie sie spac. Zaczyna mu sie snic diabel.

- Hej malenki, moze pogadamy. - diabel

- A my sie znamy leszczu? - Artz

- Ja ciebie znam, i to wystarczy. - diabel

- Gadaj o co ci chodzi, jak nie to spieprzaj. - Artz

- Dam ci sukces, twoja Edytke, i wiele bez wysilku. - diabel

- A co w zamian. - Artz

- Bedziesz mi sluzyl i odasz mi poklon. - diabel

- Ty chyba jestes cieply, po.....o ci sie w glowie z dobrobytu. - Artz

- Przyjmij moja oferte, namow swojego kolege. - diabel

- Ty p........y sekciazu, s.......j liscie pompowac na drzewie. - Artz

- Ja daje wladze i pieniadze, powodzenie. - diabel

- Bujaj jaja synu, s.......j. - Artz

- Zastanow sie, ja nie kazdemu skladam taka oferte. - diabel

- Olewam ciebie sekciazu, s........j. - Artz

- A jednak moze ?. - diabel

- Paszol won, wypad z mojego snu ! - Artz

Demon oddala sie z snu.

Rano spotykaja sie chlopaki przed szkola, a Artz ziewa.

- Cholera nie wyspalem sie, jakas napastliwa meda meczyla mnie w snie. - Artz

- U to zle. Sergiej

- S......l chcial abym mu sluzyl. - Artz

- No i ? - Sergiej

- Powiedzialem aby spieprzal, proste. - Artz

- U diabel cie nawiedzil. - Sergiej

- No i co ? zostal olany zgodnie z rytulalem. - Artz

I ida na piewsza lekcje.

akcahos
New Reply
+0
1


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced