Menu



1
Rozdział5- Zemsta
10/13/2015 2:44:13 PM
- I cos ty wymyślił ? - Sergiej
- Czas i pora sprzedać dziewczynom barana - Artz
- Barana ? - Sergiej
- Tak, ucz się - Artz
I rozeszli się do domu. Następnego dnia rano laska jak zwykle przynosi bułki.
- I co biezesz ? - Laska
- Oczywiście . - Artz
Artz bierze bułki , i wchodzi do szatni, ale za chwile wychodzi i spotyka Sergieja
- A co ty tu robisz ? - Sergiej
- Nadziewam bułki. - Artz
- Co ? - Sergiej
- No bułeczki zarabiamy kasę , i wracamy do codzienności. - Artz
- Nie mów ze chcesz je sprzedawać .- Sergiej
- Jak najbardziej. - Artz
Artz jak zwykle stoi w starym miejscu i biznes się kreci. Nagle pojawia się Manuela i Edyta.
- Nie wieżę, czy widzisz to co ja ? - Edyta
- Tak, on nic z tego sobie nie robi .- Manuela
- Może buleczke po 4, swiezynka. - Artz
- Nie !!!, sam sobie je zjedz. - Edyta
Manuela i Edyta odchodzą, a Sergiej zaczyna
- Będą problemy ? - Sergiej
- Wiem, i o to chodzi, za działało ? - Artz
Z tylu słyszy glos
- Będzie tego aroganctwa, i balwanizmu. - Ryszard
Dyrektor szkoły podchodzi do Artza
- Może buleczke ? - Artz
- Oczywiście, bardzo chętnie, no ale sprzedaż jest zabroniona wiec nie mogę ci za nią zapłacić. - Ryszard
- No władza zawsze występuje z pozycji siły , do przedsiębiorcy. - Artz
- Dzisiaj Artz częstuje w promocji bulkami za darmo, czy nie tak ? - Ryszard
- Naturalnie, ale kobiety przodem . - Artz
- No proszę , jaki szarmancki. - Ryszard
- A co mi tam ? - Artz
Podchodzi Edyta i Manuela, i mówią jednocześnie
- Porosze buleczke. - Edyta, Manuela
- Ale proszę. - Artz
I podaje dwie bułki, i kolejne osiem sztuk rozdaje. Sergiej stoi i kręci głową i mówi.
- No to klapa - Sergiej
- Nie, plan zrealizowany. - Artz
Po kolejnej lekcji, dziewczyny nie są w stanie wyjść z toalety i tyllu się do szkolnej pielęgniarki.Artz widząc je przechodzące, uśmiecha się, a Sergiej pyta
- Czy w tych bullach cos było ? - Sergiej
- No pewno , nadzienie, specjalne. - Artz
- hahaha. - Sergiej
Wraz z Artzem śmiśmieją się. Artz opowiada Sergiejowi, jak zrealizowal plan. Sergiej stwierdza
- Geniuszu. - Sergiej
Z tylu podchodzą dziewczyny , Edyta i Manuela i mówią
- Ty bydlaku, jak można było cos dodać do bułek, to tylko taka świnia jak Artz to potrafi - Dziewczyny
- Jak zawsze do uslug. - Artz
Po rozmowie dziewczyny odchodzą. Nagle z tylu podchodzi dyrektor szkoły i pyta.
- Czy. Ty czasem nie masz nic wspólnego. z zatruciem uczennic ? - Ryszard
- Nie wcale. - Artz
- Czyżby glabie ? - Ryszard
- Nie, a co sie zątruly ? - Artz
- Wyobraz sobie ze tak. - Ryszard
I odchodzi, po lekcjach rozchodzą się do domu
akcahos
New Reply
+0
1


My Links

Search for People

Enter part of a name below to search our members.

Advanced